Ekranów przy Lazurowej nadal nie ma. Urzędnicy obwiniają deweloperów
dzisiaj, 10:36
Mieszkańcy rejonu ul. Lazurowej i Połczyńskiej po raz kolejny apelują o montaż ekranów akustycznych. Ich zdaniem hałas z ruchliwej arterii jest zbyt uciążliwy, a obietnice wygłuszania towarzyszące przebudowie drogi nigdy nie zostały zrealizowane. Stołeczni urzędnicy odpowiadają jednak, że... to nie ich wina, lecz deweloperów.
Radny Jarosław Oborski przekazał prośbę mieszkańców, którzy od dawna zgłaszają nadmierny poziom hałasu na odcinku od ul. Chrzanowskiej do ul. Połczyńskiej.
- Proszę o instalację ekranów akustycznych przy skrzyżowaniu Lazurowej i Połczyńskiej. Miały powstać przy okazji poszerzania wąskiego gardła oraz przebudowy skrzyżowania Lazurowej i Górczewskiej, jednak Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta do dziś ich nie zamontował. Po drugiej stronie ekrany stoją, natomiast po stronie ul. Chrzanowskiej - gdzie są bloki - ich brakuje - podkreśla radny.
Dlaczego ekranów nie zbudowano? Urzędnicy wyjaśniają
Zarząd Dróg Miejskich odpowiada, że przebudowa drogi odbywała się na podstawie decyzji środowiskowych prezydenta Warszawy z lat 2006 i 2010. - Decyzje te nie nakładały obowiązku budowy ekranów akustycznych w tej lokalizacji - informują urzędnicy. Dodają, że budynki wielorodzinne powstały już po realizacji inwestycji drogowej.
Urzędnicy zrzucają winę na... deweloperów
W odpowiedzi ZDM powołuje się na rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2002 roku, według którego to budynki muszą być zaprojektowane tak, aby zapewniały odpowiedni komfort akustyczny użytkownikom.
Zdaniem mieszkańców jest to wygodne "umywanie rąk", ponieważ to urzędnicy tworzą miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które pozwalają na tak gęstą zabudowę tuż przy jednej z najbardziej obciążonych ulic w okolicy - Lazurowej.
DB













































