Dwa oblicza parku Bródnowskiego
25 września 2009
Piękny, kolorowy i nowoczesny plac zabaw powstaje od strony ul. Wyszogrodzkiej. Jego pierwsza część zostanie uroczyście otwarta 25 września.
Na pewno będzie równie radośnie i ciekawie, jak pod-czas niedawnej imprezy inaugurującej "Raj" Pawła Althamera.
Urzędnicy chcą zmienić nazwę historycznej ulicy na Bródnie
Urzędnicy znów chcą zmienić nazwę przedwojennego odcinka ulicy Piotra Wysockiego na Bródnie. Czy sprzeciw Rady Dzielnicy Targówek powstrzyma ten absurd?
W cieniu pozostaną takie niedogodności, jak wiecznie brudne stawy.
Do tematu wracam z upo-rem maniaka, bo uważam, że firma, którą wybrano do porządkowania parkowych stawów, nie daje sobie rady. Co roku idzie na to 75 tys. złotych, a efekty są mizerne. Glony bardzo szybko mnożą się w nagrzanej przez słońce wodzie i świeżo oczyszczone stawy po dwóch-trzech dniach wyglądają okropnie, co widać na zdjęciach.
Firmy nie zmienimy
- Stawy są regularnie czyszczone - mówi z naciskiem Rafał Lasota, rzecznik Tar-gówka. - Firmy nie zmienimy, bo mamy podpisaną umowę.Takie tłumaczenie można zrozumieć pod warunkiem, że władze podejdą do sprawy elastycznie i gdy wygaśnie umowa z obecną firmą, zamienią ją na lepszą, czyli taką, która stawy wyczyści na dłużej. To zapewne kwestia stosowanych me-tod. Może trzeba poradzić się fachowców od glonów? Na pewno zaś nie ma co na przyszły rok pozostawiać sytuacji w takim stanie, jak dziś, bo mamy gwarantowane kolejne miesiące ze stawami pełnymi glonów.
To nie wszystko
W stawiku-jeziorku, który stanowi część "Raju" od dłuższego czasu leży kamienny kosz na śmiecie.- Takie przedmioty wyławiane są z wody, ale to walka z wiatrakami - wyjaśnia Rafał Lasota. - Jednego dnia się wyławia, następnego znów tam są.
Na wandali nie ma sposobu?
Moim zdaniem jest. Regularne wyławianie. Aż się znudzą. Kontakt ze strażą miej-ską i policją (komenda jest obok parku), by częściej teren patrolować. I wreszcie - reagowanie na takie zachowania. Nie udawać, że nic się nie dzieje. Zwracać uwagę tym, którzy niszczą nasz park.Przy okazji zwracam uwagę na sposoby wykorzystania stawu absolutnie nie-zgodne z obowiązującym regulaminem. Zdjęcie pokazuje, na jaki pomysł potrafią wpaść dzieci - pływają po stawie pontonem.
Na placu jak na globusie
Na szczęście dla tych, którzy chętnie zabiorą dzieci w miejsce bezpieczne i dobrze wyposażone, w drugiej części parku dobiegają końca prace przy budowie - w miejsce dawnego - nowego placu zabaw. Rozpoczęto je (I etap) w końcu maja br. według projektu inż. arch. Joanny Wójcik. Prace prowadzi firma "Mkl-Bud" Michał Lulis. Koszt I etapu - około 1 mln 350 tys. zł. Roboty II etapu rozpoczną się w przy-szłym roku.Nawierzchnia kończonej obecnie części placu, wykonana z bezpiecznego mate-riału typu playtop, przedstawia kontynenty, oceany, a więc oprócz zabawy można też czegoś się dowiedzieć. Interesujące jest także wyposażenie - huśtawki i karu-zele dla jednego i dwojga dzieci, zestaw sprawnościowy, tzw. piruety. W ramach I etapu dzieci otrzymają także część placu z nawierzchnią piaszczystą z wyposa-żeniem nazywanym pająkiem z lin. Powstaje także siedzisko wokół placu.
Wygląda na to, że każde dziecko znajdzie tam jakieś urządzenie dla siebie. Dostosowane do zainteresowań, stopnia sprawności i wieku.
W II etapie inwestycji, szacowanym na 3 mln 650 tys. zł, powstanie m.in. mini-skatepark, dwa boiska do koszykówki miejskiej (street ball) oraz dwa korty teni-sowe. Przewidziano ponadto wymianę nawierzchni ścieżek i chodników, stworzenie pachnącego zakątka (ławki i krzewy), labiryntu z żywopłotu oraz... (uwaga!) stałej estrady na półwyspie.
A zatem otwiera się szansa na ostateczne uporządkowanie parkowych stawów.
Tekst i foto Jolanta Zientek-Varga
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |












































