Detektyw w spódnicy. Pracownice banku pomogły złapać złodzieja
14 września 2016
Na co dzień udzielają kredytów, pożyczek, dokonują rozliczeń pieniężnych. W swojej pracy muszą być precyzyjne i przede wszystkim nieufne. Nie każdy klient przychodzi przecież z dobrymi zamiarami.
Skwer Wolnej Elekcji powstawał powoli. Czekaliśmy cztery lata na fontannę
W tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego pojawiły się nowe propozycje na uatrakcyjnienie skweru, który powstał za sprawą... budżetu obywatelskiego sprzed kilku lat.
zł. - Wakacje, wesele wnuczka a może nowy samochód, na co ma Pan zamiar wydać tak dużą sumę? - zagaduje uprzejmie pracownica. Po długiej chwili mężczyzna odpowiada: pomagam złapać złodzieja.
Pracownica banku bez wahania wzywa przełożoną. Nie do końca w zaufaniu starszy pan opowiada: o telefonie, o policjancie, o złym pracowniku banku. Dla obu kobiet szybko staje się jasne, że ktoś próbuje wyłudzić od emeryta pieniądze. Okazuje się bowiem, że tego samego dnia rano starszy pan odebrał telefon od rzekomego policjanta, który poprosił go o pomoc w zatrzymaniu oszusta pracującego w banku. Mężczyzna miał wypłacić pieniądze i przekazać je funkcjonariuszowi w umówionym miejscu. Dzięki czujnym pracownicom banku, na spotkanie emeryt dociera już z eskortą policji.
Osiem lat więzienia
26-letni Jarosław B. trafił już na trzy miesiące do aresztu. Oszustowi grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności. Kobietom zaś za wzorową postawę w pracy pogratulował mł. insp. Sławomir Trojanowski z Komendy Rejonowej Policji IV w Warszawie. Panie oprócz słów pochwały i uścisku dłoni otrzymały list gratulacyjny i pamiątkową tabliczkę.
(mk)
.








































