Czy tym razem uda się zbudować schody na wiadukt?
15 kwietnia 2015
Mieszkańcy okolic ulicy Budy nie ustają w staraniach o legalizację przejścia przez tory kolejowe na granicy Bemowa i Woli.
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
Prawie rok temu rada dzielnicy wnioskowała o zbudowanie schodów wiodących na wiadukt, by w ten sposób skrócić drogę i jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo "nielegalnych" w tym miejscu pieszych. To jednocześnie wiązałoby się z koniecznością wybudowania chodnika przy ul. Budy - a skąd wziąć na to pieniądze?
Rok temu, w pierwszej edycji tzw. budżetu partycypacyjnego dla dzielnicy zgłoszono projekt zbudowania skrótu. Pomysł jednak przepadł w głosowaniu (zyskał 1039 głosów, był dziewiąty pod względem liczby głosujących - najpopularniejszy pomysł zebrał 3102 głosy), ale mieszkańcy nie złożyli broni i po raz kolejny wnioskują o to samo.
Jak wyliczyli - chodnik, podjazd dla wózków i schody na wiadukt wraz z instalacją czterech latarni to koszt 190 tysięcy złotych. W przyszłości przejście może też posłużyć jako łącznik ze stacją metra, która ma być usytuowana za torami.
Czy w tym roku pomysł zyska poparcie na tyle duże, by trafić do realizacji?
(wt)
.













































