Co grozi żartownisiowi z Chotomowa za zablokowanie lotniska?
30 marca 2016
O ewakuacji lotniska w Modlinie podczas świąt słyszał każdy. Kto jednak stoi za kretyńskim wygłupem i poniesie konsekwencje "żartu" skutkującego postawieniem na nogi większości służb ratunkowych?
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
Wytypowano jednak głównego podejrzanego: 28-latka z Chotomowa, który usłyszał już zarzuty i najprawdopodobniej trafi na trzy miesiące do aresztu.
Za fałszywy alarm bombowy grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. To jednak nie jest najdotkliwsza kara - dużo mocniej odczuje konieczność pokrycia kosztów akcji ewakuacyjnej, które do najniższych nie należą, acz nie zostały jeszcze ostatecznie oszacowane. Co więcej, przewoźnik, którego baza znajduje się właśnie w Modlinie, rozważa też obciążenie dowcipnisia swoimi stratami, a te mogą sięgać - bagatela - 1000000 złotych (słownie: miliona. Jedynka z sześcioma zerami).
Cóż, jeśli ktoś w najbliższym czasie weźmie w Chotomowie długoletni wysoki kredyt - to prawdopodobnie będzie to ów "żartowniś".
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych








































