Ciągle nieczynna oligocenka
28 maja 2010
Na Woli znajduje się dziewięć ujęć wody głębinowej. To niewiele jak na tak rozległą dzielnicę.
Dwa podwórka na Niskiej po remoncie
Dwa podwórka przy ul. Niskiej przeszły gruntowną przebudowę. Stara infrastruktura została usunięta, a zieleń - zanim ruszyły prace - zabezpieczona przed uszkodzeniami. Efekty zmian są już dobrze widoczne: przestrzeń jest bardziej zielona, przyjazna i uporządkowana.
- Kiedy wreszcie zostanie otwarta studnia oligoceńska przy ul. Długomiła? - pytają "Echo" okoliczni mieszkańcy.
- Ujęcie wraz ze studnią głębinową przy ul. Majakowskiego zostało oddane do użytku w 1997 r. - Od początku istnienia cieszyło się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców licznych w tym rejonie bloków wielopiętrowych. Wcześniej byli oni zmuszeni korzystać ze studni położonych znacznie dalej - przyznaje Jadwiga Dłuska, naczelniczka wydziału ochrony środowiska.
Po naszej interwencji w tej sprawie okazało się, że od 2008 r. dzielnica stara się o uzyskanie pozwolenia na nieodpłatne przejęcie tego punktu od SM "Koło". - Najkorzystniejszą formą będzie zawarcie ze spółdzielnią umowy użyczenia, która daje możliwość finansowania obiektu przez miasto - tłumaczy naczelniczka.
- Samo ujęcie ze stacją uzdatniania wody to własność SM "Koło", natomiast grunt jest Skarbu Państwa. Dzielnica nie może inwestować w obcy majątek. Żeby przeprowadzić remont i modernizację tego obiektu, musimy mieć zgodę rady miasta na działania związane z przejęciem tej stacji od spółdzielni - informuje Anna Fiszer-Nowacka, rzeczniczka wolskiego ratusza. Dodaje jednocześnie, że dzielnica poczyniła już kroki w tym kierunku, przedstawiając odpowiednie uchwały radzie miasta. - Po zgodzie warszawskich samorządowców i wykonaniu urzędowej proce-dury formalnego przejęcia tego ujęcia wody, zostanie przeprowadzona regeneracja pompy głębinowej i jej filtra oraz pozostałych urządzeń - zapewnia rzeczniczka.
Niestety nie wiadomo, kiedy studnia zostanie otwarta, ponieważ rada miasta nie zajęła się jeszcze tą sprawą.
Anna Przerwa
.











































