Carrefour - koszyki pełne lenistwa
28 maja 2013
- Należałoby wprowadzić kary, to może ludziom odechciałoby się zostawiać wózki sklepowe gdzie popadnie - mówi nasz czytelnik. Sprawa prozaiczna - po skończeniu zakupów ludziom nie chce się odprowadzić ich na miejsce. Metalowe zawalidrogi stoją więc gdzie popadnie, przemieszczając się wesoło po parkingowych alejkach.
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
Problem w tym, że wielu klientów prowadzi koszyki do podziemnego parkingu albo jeszcze dalej na zewnątrz. Odległości są na tyle spore, że klienci rezygnują ze zwrotu złotówki, bo nie chce im się wracać. Koszyki zostają, jeżdżą sobie samodzielnie po parkingu. Ostatnio zahaczyłem o taki samochodem. Kiedy zwróciłem uwagę pracownikowi centrum handlowego, ten wzruszył ramionami mówiąc, że to nagminna sytuacja. Koszyki ciągle giną, są niszczone. Albo jeden kierowca drugiemu złośliwie podstawi taki pod auto. Czy naprawdę tak trudno jest odprowadzić koszyk na miejsce? - pyta czytelnik.
mac
Buduj z nami "Migawki z okolicy"! Zauważyłeś coś, co warto docenić, pochwalić, a może wyśmiać czy wytknąć? Wyślij nam zdjęcie z podpisem: echo@gazetaecho.pl..








































