Budżet obywatelski Białołęki na 2028 rok. Rekordowa kwota, ale podział budzi niezadowolenie
dzisiaj, 13:16
Stowarzyszenie Razem Dla Białołęki, którego członkowie współrządzą dzielnicą, przedstawiło kwoty przypadające na budżet obywatelski na 2028 rok dla całej Białołęki i jej poszczególnych obszarów. Do rozdysponowania będzie rekordowe blisko 10,5 mln zł, ale nie wszystkim mieszkańcom podoba się sposób podziału pieniędzy. Skąd biorą się ich zastrzeżenia?
Stowarzyszenie Razem Dla Białołęki, którego członkowie współrządzą dzielnicą, podało kwoty przysługujące w budżecie obywatelskim na 2028 rok dla całej Białołęki, a także jej poszczególnych obszarów. Pomimo rekordowego budżetu mieszkańcy kręcą nosem. Skąd niezadowolenie?
Powodów do niezadowolenia jest wiele.
Ninja Park otwarty. Pierwszy taki tor w Warszawie
Ninja Park w parku Picassa na Tarchominie został oficjalnie udostępniony mieszkańcom. Choć to jedna z mniejszych inwestycji w dzielnicy, cieszy się dużą popularnością. Białołęcki ratusz poinformował, że prace zostały zakończone.
Na wielu obszarach Białołęki brakuje podstawowych elementów infrastruktury, takich jak wodociągi, kanalizacja, oświetlenie uliczne, a nawet same ulice i chodniki, nie wspominając o ścieżkach rowerowych czy wiatach przystankowych. Brakuje też wielu większych inwestycji, jak choćby rozbudowy szkoły podstawowej przy ul. Bohaterów na Białołęce Dworskiej. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie inwestycje można realizować w ramach budżetu obywatelskiego. Ma on jedynie doraźnie pomagać w spełnianiu życzeń mieszkańców.
Trzeba też pamiętać, że budżet obywatelski to nie budżet inwestycyjny. Wiele projektów dotyczy codziennego życia, a nawet zapewnienia rozrywki, na przykład nauki pływania dla dzieci, warsztatów dla mieszkańców, dokarmiania kotów, zakupu nowych książek do biblioteki czy zorganizowania wakacyjnego kina plenerowego. Dlatego tak wiele zależy od mieszkańców i tego, jakiego typu projekty poprą w późniejszym głosowaniu.
Więcej pieniędzy w budżecie obywatelskim Białołęki na 2028 rok
Poznaliśmy podział środków w budżecie obywatelskim na 2028 rok. Mieszkańcy Białołęki będą mieli do rozdysponowania blisko 10,5 mln zł, czyli o 1,53 mln zł (17 proc.) więcej niż w poprzedniej edycji. Skąd taki wzrost? Jak wspomina stowarzyszenie Razem Dla Białołęki, wynika on przede wszystkim z dwóch czynników:
- zmniejszenia udziału puli ogólnomiejskiej z 20 do 10 proc., dzięki czemu więcej środków trafi do poszczególnych dzielnic,
- wzrostu liczby mieszkańców Białołęki, od której uzależniona jest wysokość przyznawanych pieniędzy.
Jak zostaną podzielone pieniądze w budżecie obywatelskim na Białołęce?
Pula dzielnicowa wyniosła 3 545 322 zł, zaś środki na projekty lokalne dla poszczególnych obszarów przedstawiają się następująco:
- obszar 1, obejmujący tylko Nowodwory: 1 701 755 zł,
- obszar 2, obejmujący jedynie Tarchomin: 1 418 129 zł,
- obszar 3, obejmujący Choszczówkę, Dąbrówkę Szlachecką, Henryków, Białołękę Dworską, Szamocin i Żerań: 1 701 755 zł,
- obszar 4, obejmujący Grodzisk, Brzeziny i Kobiałkę, czyli tzw. Zieloną Białołękę: 2 127 193 zł.
Dlaczego mieszkańcy Białołęki są niezadowoleni z podziału środków?
Najczęściej wskazywanym powodem niezadowolenia jest porównanie obszarów. Przykładowo same Nowodwory otrzymały taką samą kwotę jak cały środkowy teren Białołęki, czyli obszar nr 3.
- Największy białołęcki obszar nr 3, z najmniejszą liczbą inwestycji, gdzie brakuje wszystkiego: chodników, ścieżek rowerowych, komunikacji, szkół, kanalizacji itp., otrzymuje kwotę taką samą jak Nowodwory, które wielkością zbliżone są do Białołęki Dworskiej, nie wspominając już o Tarchominie, którego wielkość jest zbliżona do Henrykowa. Nie wiem, kto dzieli te środki, ale jedno jest pewne: jedni mieszkańcy dzielnicy mogą planować skwery z palet, a inni nie mogą doczekać się chodnika wzdłuż jednej z ważniejszych ulic rejonu (kiedy ulica Cieślewskich doczeka się chodnika?). Jedni będą malować trawę na zielono, a inni zamiast ścieżki rowerowej będą mieli pierdyliard progów zwalniających (patrz projekt ul. Bohaterów). Jedni mają świetne warunki do nauki dla dzieci (patrz Szkoła Podstawowa nr 406), inni mają tylko wymówki (kiedy Szkoła Podstawowa nr 110 w końcu zostanie rozbudowana?). Jedni mają komunikację, a inni nie mogą doprosić się o parking przy PKP Płudy. Można tak wyliczać w nieskończoność - komentuje jedna z mieszkanek. I nie sposób nie przyznać jej racji.
DB
.












































