Brutalny napad na Bródnie. Upatrzyli go w autobusie, zaatakowali i okradli
27 listopada 2023
Jadący autobusem 21-latek stał się celem zaczepek dwóch starszych od siebie pasażerów i towarzyszącej im kobiety. Nie odpuścili mu nawet wtedy, gdy wysiadł na przystanku.
Mężczyźni i towarzysząca im kobieta głośno się zachowywali, krzyczeli, przeklinali i sprawiali wrażenie pijanych. W pewnym momencie podeszli do 21-latka, zaczęli go obrażać i wyśmiewać.
Brutalna napaść na Bródnie
- Mężczyźni popychali go i kilka razy uderzyli.
Nieustająco trwa moda na jamniki i yorki
"Zakorzenieni na Targówku" to cykl "Echa" prezentujący ludzi, którzy z dzielnicą związani są nawet od kilkudziesięciu lat. Tu żyją i pracują. W tym wydaniu - lekarz weterynarii Krzysztof Koperski, właściciel całodobowej kliniki weterynaryjnej A-Z Wet.
Gdy 21-latek wysiadł z autobusu, cała trójka poszła za nim. Kiedy wyciągnął telefon, by zadzwonić na policję, mężczyźni zaatakowali go. Powalili na ziemię, uderzali rękami, jeden z nich zabrał mu telefon. Młody mężczyzna zdołał się uwolnić i uciekł - relacjonuje komisarz Paulina Onyszko. Na szczęście będąca świadkiem wydarzeń kobieta wezwała policję. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie.
Śledczy zatrzymali sprawców
Policjanci z komisariatu przy ulicy Chodeckiej, po ustaleniu wszystkich niezbędnych informacji, rozpoczęli poszukiwanie opisanych osób i w rejonie ulicy Kondratowicza zatrzymali 30-latka rozpoznanego przez pokrzywdzonego. Znaleźli też przy nim skradziony telefon. Niedługo potem, przy ulicy Suwalskiej, kryminalni zatrzymali 35-latka i jego 26-letnią partnerkę. Śledczy zgromadzili materiał dowodowy, w postaci m.in. zeznań pokrzywdzonego oraz przesłuchania świadków, który stał się podstawą do postawienia zarzutów zatrzymanym mężczyznom.
Policjanci doprowadzili ich do prokuratury i tam, 30 i 35-latek usłyszeli zarzuty za rozbój na 21-latku. Starszy mężczyzna decyzją prokuratora trafił pod dozór policji. Jego 30-letni kolega został tymczasowo aresztowany przez sąd na trzy miesiące. Obu grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
JR
.





































