Bródno i Targówek: czas na płatne parkowanie?
7 maja 2019
Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze proponuje ustawienie parkometrów na większości obszaru naszej dzielnicy. To byłaby prawdziwa rewolucja.
Najpopularniejsza w Warszawie organizacja zrzeszająca tzw. miejskich aktywistów zaproponowała właśnie "Nowy Ład Parkingowy". Polegałby on m.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
in. na podniesieniu opłat w centrum do ceny rynkowej (dziś to ok. 6 zł/h), wydłużeniu godzin płatnego parkowania do 8:00-20:00 i podniesieniu ceny abonamentów do 120 zł rocznie za pierwsze auto i 2400 zł za drugie oraz kar do 225 zł. Prawdziwą rewolucją byłoby jednak rozszerzenie strefy płatnego parkowania na fragmenty kilku kolejnych dzielnic, w tym Targówka.
- Obecnie w mieście jest zarejestrowanych ponad 1,2 mln samochodów - przypomina MJN. - W strefie płatnego parkowania miejsc postojowych jest ok. 30 tys. a samych abonamentów dla mieszkańców jeszcze więcej! Taki system nie ma prawa działać, a w efekcie miejsce parkingowe mogą znaleźć jedynie nieliczni. Reszta krąży po mieście, co skutkuje tylko frustracją kierowców, korkami, smogiem i hałasem. Prawdziwą plagą jest nielegalne parkowanie: zastawianie chodników, dróg dla dla rowerów czy niszczenie trawników.
Palcem po mapie
Z przygotowanej przez aktywistów mapy wynika, że w strefie płatnego parkowania znalazłoby się niemal całe Bródno (z wyjątkiem północnego skraju Podgrodzia), większość Targówka (na zachód od Radzymińskiej i Rozwadowskiego) oraz ćwiartka Zacisza leżąca na południowy zachód od skrzyżowania Radzymińskiej z Młodzieńczą i Łodygową.
Oznaczałoby to, że za parkowanie płacilibyśmy m.in. na Kondratowicza, Wysockiego, Łabiszyńskiej, Matki Teresy, Wincentego, Trockiej czy Gilarskiej. Aktywiści proponują zróżnicowanie cen między dzielnicami, więc opłata wynosiłaby zapewne 3 zł/h - dwukrotnie mniej, niż w centrum Warszawy.
Miałoby to zapobiec powtórce sytuacji, do której doszło w 2008 roku na Bielanach. Po ukończeniu budowy linii metra dzielnicę zaczęły zalewać samochody osób dojeżdżających do stacji. Problem nasilił się, gdy otwarto most Skłodowskiej-Curie i pozostaje nierozwiązany do dziś, mimo zapewnienia kierowcom ok. 1500 miejsc na parkingach P+R Młociny i Wawrzyszew.
(dg)
.








































