Dorota Stalińska
31 października 2026, 19:00
Białystok
Nie Teatr
ul. Henryka Sienkiewicza 4
Przed nami absolutnie kultowy monodram "Żmija" w brawurowym wykonaniu Doroty Stalińskiej! Ta wstrząsająca i hipnotyzująca opowieść o transformacji wrażliwej dziewczyny w bezlitosną kobietę została zagrana przez artystkę już ponad 4000 razy. Genialny warsztat aktorski, skrajne emocje i surowa, magnetyczna bliskość sceny gwarantują wieczór, który głęboko zapada w pamięć. Nie przegap okazji, by zobaczyć to arcydzieło teatru jednego aktora na żywo!
"Żmija" to kultowy, niezwykle intensywny emocjonalnie monodram w reżyserii i brawurowym wykonaniu Doroty Stalińskiej, oparty na motywach opowiadania Alekseja Tołstoja. To wstrząsająca, pełna napięcia opowieść o kobiecie uwikłanej w brutalną historię i bezwzględną rzeczywistość wojny domowej. Główna bohaterka, zepchnięta na margines i odarta z młodzieńczych złudzeń, przechodzi dramatyczną transformację - z wrażliwej, zakochanej dziewczyny zmienia się w tytułową, bezlitosną "żmiję", zdolną do ostateczności, by przetrwać.
Stalińska na pustej scenie, operując jedynie genialnym warsztatem aktorskim, magnetycznym głosem i surowymi emocjami, tworzy hipnotyzujące studium ludzkiej psychiki w obliczu ekstremalnych doświadczeń. To spektakl o miłości, nienawiści, samotności i zatraceniu, który od lat trzyma widownię w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty.
ŻMIJA
Autor: Aleksy Tołstoj
Scenografia i kostiumy: Dorota Stalińska
Reżyseria: Dorota Stalińska
Występuje: Dorota Stalińska
Premiera: 1978 rok
NAGRODY:
I NAGRODA za monodram "Żmija" - na XIII Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora w Toruniu, w 1978 roku, dla Doroty Stalińskiej
NAGRODA REKTORA PWST - dla Doroty Stalińskiej "za twórcze osiągnięcia w pierwszych dwóch latach pracy w teatrze" w 1978 roku
GŁÓWNA NAGRODA - za monodram Żmija, dla Doroty Stalińskiej na XI Wrocławskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora i Małych Form Teatralnych, rok 1987
"(...) Jedna z recenzentek ostatniego Festiwalu Teatrów Jednego Aktora pisała między innymi: "Były na szczęście na trzynastym festiwalu monodramy, które podtrzymują wiarę w tę formę wypowiedzi, w jej wielką siłę. Udało się to Dorocie Stalińskiej...Jaka to radość, gdy po upływie roku można powiedzieć o aktorce, że zrobiła widoczny skok... Zagrała... W sposób przejmujący, z wielką prawdą psychologiczną, z wyrazistym rysunkiem postaci...(...) "
Bogdan Moźdzyński
Razem
29 kwietnia 1979
" (...) Żmija" - trzy i pół tysiąca odsłon wciąż tej samej samotności. Trzy i pół tysiąca powtórek spowiedzi z życia nie do końca lichego, bo jednak z małą nadzieją gdzieś na dnie. Ponad dwadzieścia lat grania opowieści o kobiecie, której marzenia nie wytrzymały zewsząd napierającej obojętności świata. Tak, ponad dwadzieścia lat opowiadania o jakości wiecznej, o czekaniu na ciepło, po czym siedem lat przerwy - i dziś znów to samo. Więc może w siedmiu latach ciszy, gdy Stalińska "Żmiję" zawiesiła na kołku - stara opowieść kolebała się w Stalińskiej tak samo intensywnie, jak w latach grania? Może aktorstwo naprawdę wielkie polega na takich głębokich ciągłościach (...) ?"
Paweł Głowacki
Dziennik Polski
29 lipca 2006
LINKI SPONSOROWANE
Najnowsze informacje na Tu Stolica
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA






























