Białołęka: Bójka na kije i noże
26 maja 2019
Do takich wydarzeń w najmłodszej dzielnicy Warszawy dochodzi niezwykle rzadko.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
Jeśli ktoś został ranny, musiał zostać wcześniej zabrany z miejsca zdarzenia.
Na razie nie udało się zatrzymać żadnych podejrzanych. Trwają poszukiwania samochodu osobowego marki opel i busa, którymi - jak twierdzą świadkowie - przyjechali na Aluzyjną uczestnicy zajścia.
(dg)
.







































