Będą strzelać?
4 lutego 2011
Spacerujące po ulicach dziki to coraz częstszy widok dla mieszkańców Jabłonny i okolic. Zwierzęta pojawiają się w okolicach osiedli leżących przy lasach np. w Chotomowie, Dąbrowie Chotomowskiej, Skierdach, czy Suchocinie.
Legionowo podziękowało Smogorzewskiemu. Po 22 latach jest nowy prezydent
W tegorocznych wyborach samorządowych stało się coś, czego nie spodziewał się chyba nikt, poza samym Bogdanem Kiełbasińskim, jego rodziną i zapleczem politycznym - wygrał wybory. Oznacza to, że dominacja dotychczasowego prezydenta miasta Romana Smogorzewskiego po 22 latach właśnie dobiegła końca.
00 praktycznie nie sposób wyjść z domu - dziki biegają tuż za płotem. Nawet listonosz boi się wysiadać z sa-mochodu, gdy coś dostarcza - pisze do "Echa" pani Emilia.
Dwie pieczenie na jednym ogniu?
Urzędnicy traktują zwierzęta jako podwójne zagrożenie. Po pierwsze, spotkanie mieszkańców z dziką zwierzyną może być niebezpieczne. Po drugie, dziki mogą wyrządzać szkody w konstrukcji wałów przeciwpowodziowych. Zwierzęta rozkopują je w poszukiwaniu pożywienia, a to wpływa na przepuszczalność wałów. Czy za swoje przewinienia dziki czeka kara śmierci?W ostatnich latach w Jabłonnie i okolicach wyraźnie wzrosła populacja dzików. Dzieje się tak co najmniej z kilku powodów. Przede wszystkim te zwierzęta jeszcze kilkanaście lat temu rozmnażały się raz do roku, a obecnie młode rodzą się dwa ra-zy do roku - mówi Michał Smoliński z urzędu gminy Jabłonna. - Dokarmiane przez mieszkańców, zmieniają swoje naturalne zachowania i przyzwyczajają się do łatwe-go sposobu zdobywania pożywienia. Skutkiem tego są wędrówki dzików po ulicach i obok posesji. Szczególnie podczas zimy mieszkańcy wielokrotnie informowali urząd o zniszczeniach spowodowanych przez dziki, żądając jednocześnie rozwiązania problemu - dodaje urzędnik.
Poważniejszą sprawą są jednak szkody wyrządzane przez zwierzęta w okoli-cach wałów przeciwpowodziowych. - To ponad 2 km wałów zrytych w styczniu i wy-magających naprawy - mówi Michał Smoliński.
Czy z tego powodu zwierzętom grozi odstrzał? - Zgodnie z prawem planowane zwiększenie odstrzału dzików przez koło łowieckie, musi być zatwierdzone przez nadleśniczego, potem jest uzgadniane przez Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Warszawie oraz opiniowane przez wójta gminy. Urząd w Jabłonnie nie występował z wnioskiem o odstrzał dzików, a w obecnym momencie nadleśni-czy nie zatwierdził jeszcze zwiększonego odstrzału tych zwierząt - asekuruje się Michał Smoliński.
Zmniejszenia liczebności dzików możemy się jednak spodziewać. - Koło łowiec-kie wykonało plan hodowlany - mówi Zenon Chojnacki, powiatowy koordynator ds. łowiectwa. - Z tego względu poprosiło o zwiększenie planu hodowlanego - dodaje.
Jabłonowscy urzędnicy przyznają, że opinia ratusza w tej sprawie będzie raczej pozytywna. - Nie będzie mowy o rzezi dzików - broni urzędu Michał Smoliński.
Urząd ostrzega - nie dokarmiać!
Urząd gminy podkreśla, że przyczyną szukania przez zwierzęta kontaktów z ludźmi jest dokarmianie dzikiej zwierzyny m.in. przez wyrzucane jedzenia na obrzeżach miejscowości.- W poszukiwaniu pokarmu dziki wychodzą z lasów i pojawiają się w okolicach domów leżących niedaleko terenów zalesionych. Główną przyczyną ich obecności jest dokarmianie przez ludzi - mówi Michał Smoliński z urzędu gminy w Jabłonnie.
Karolina Smoczyńska
![]() |
![]() |










































