REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Interwencja

Basen zamiast przejścia na skrzyżowaniu Woronicza z Bukietową. Problem od lat, urzędnikom nieznany
REKLAMA

Fot. pani Krystyna


Basen zamiast przejścia na skrzyżowaniu Woronicza z Bukietową. Problem od lat, urzędnikom nieznany

- Od wielu lat to samo, opady lub roztopy tworzą basen na przejściu dla pieszych na rogu Woronicza i Bukietowej - napisała na facebookowej grupie dla mieszkańców Mokotowa pani Krystyna, do wpisu załączając zdjęcie kompletnie zalanego wodą opadową przejścia dla pieszych.

REKLAMA

- Że też oni w tej telewizji nie myślą. Szukają materiałów na Trzaskowskiego po całej Warszawie, jeżdżą do każdej awarii a tu pod latarnią najciemniej, gotowy materiał w kapciach mogą nakręcić - nieco ironicznie komentuje wpis mieszkanki pan Wojciech, wszak skrzyżowanie jest nieopodal gmachu Telewizji Polskiej. - Przez całe lata tak było, nauczyłam się dojeżdżać, gdy padało lub tuż po... autobusem 134, który zatrzymywał się przy radiu i jechałam aż dwa przystanki i dzięki temu miałam suchą stopę - komentuje pani Anna.

Kto odpowiada za zalane przejście dla pieszych?

- Zasada jest taka, że skrzyżowaniami zajmuje się zarządca drogi "wyższego rzędu". Tak jest w tym przypadku - mamy ulicę Woronicza, która jest "nasza" i Bukietową, która jest ulicą dzielnicową - informuje Jakub Dybalski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich. - Natomiast przyczyną "rozlewiska" jest lokalne zapadnięcie od strony Bukietowej. Odwodnienie Woronicza, którym opiekuje się MPWiK jest sprawne, natomiast pod Bukietową odwodnienia nie ma w ogóle, więc nadmiar wody przelewa się w stronę przejścia. Rozwiązaniem byłoby pewnie odwodnienie pod Bukietową i może wyrównanie nawierzchni, ale nie znam planów urzędu dzielnicy i podejrzewam też, że przy szczupłym tegorocznym budżecie miasta może być z tym problem - podsumowuje Jakub Dybalski.



REKLAMA

Opady śniegu uniemożliwiły urzędnikom ocenę sytuacji?

Jak zatem widać, choć skrzyżowanie jest pod opieką ZDM, to za zbierającą się wodę opadową na tym skrzyżowaniu odpowiada... mokotowski ratusz.

- Z wizji lokalnej przeprowadzonej w terenie ciężko w obecnych warunkach stwierdzić, czy na ulicy Bukietowej występują tak duże lokalne zapadliska, których konsekwencją jest zastoisko wody na przejściu dla pieszych. Wydział infrastruktury w bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych dokona szczegółowej analizy w terenie, na podstawie której zostaną podjęte działania zmierzające do usunięcia problemu - mówi Monika Chrobak, rzeczniczka mokotowskiego ratusza.

- Tak tam jest od lat, a dopiero teraz urzędnicy chcą "badać" sprawę? - zdziwił się pan Jan, którego zaznajomiliśmy z odpowiedzią rzeczniczki.

Pytania zadawaliśmy podczas roztopów. Czy już są "bardziej sprzyjające warunki"?

(DB)



REKLAMA


  • Poleć
  • Polub Tu Mokotów
  • Udostępnij



więcej



REKLAMA
REKLAMA


więcej


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA