70-latek wchodził na posesje dyplomatów i ambasadorów
dzisiaj, 07:08
Policjanci z Mokotowa zatrzymali 70-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzieże oraz naruszenie miru domowego na posesjach należących do dyplomatów i przedstawicieli zagranicznych placówek. Mężczyzna był już wcześniej notowany za podobne przestępstwa.
Mężczyzna wybierał posesje należące do dyplomatów i przedstawicieli zagranicznych placówek. Wykorzystywał momenty, gdy furtki lub drzwi wejściowe pozostawały otwarte albo niezabezpieczone.
Włamania i kradzieże na Wilanowie
Do pierwszego zdarzenia doszło na początku lutego na terenie Wilanowa. Podejrzany wtargnął na posesję zamieszkiwaną przez dyplomatę jednego z państw Ameryki Południowej.
Później przy ul. Kosiarzy wszedł do domu osoby prywatnej, skąd ukradł telefon komórkowy, dokumenty, klucze oraz pieniądze. Straty oszacowano na około 1400 zł.
Policjanci przeanalizowali monitoring
W maju 70-latek miał ponownie pojawić się przy rezydencjach dyplomatów na Mokotowie i Wilanowie. Według ustaleń policjantów próbował dostać się również na teren posesji przedstawicieli Stanów Zjednoczonych.
Funkcjonariusze przeanalizowali monitoringi oraz zgromadzony materiał dowodowy. Dzięki temu ustalili tożsamość podejrzanego oraz jego sposób działania.
Okazało się, że mężczyzna był już wcześniej notowany za podobne przestępstwa, w tym włamania do rezydencji dyplomatycznych i kradzieże mieszkaniowe. Niedawno opuścił zakład karny.
Zatrzymanie na Mokotowie
70-latek został zatrzymany na jednej z ulic Mokotowa. W chwili zatrzymania jechał rowerem i miał przy sobie ubrania odpowiadające tym widocznym na nagraniach monitoringu.
Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów dotyczących naruszenia miru domowego oraz kradzieży. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Podejrzanemu grozi do 5 lat więzienia. W przypadku recydywy kara może zostać zwiększona.
Red




































