Alkohol albo zdrowie sąsiadów
9 października 2009
Po raz kolejny wracamy do tematu związanego ze sprzedażą alkoholu na terenie Bródna. Tym razem chodzi o sklep usytuowany przy Rembielińskiej.
Pierwszy znak z nową nazwą ulicy Wysockiego
Drogowcy zainstalowali na Bródnie pierwszy drogowskaz prowadzący do ulicy Pelcowizna.
Niedawno został tam otwarty bar, głównie dla pijaków, bo zwykły człowiek boi się do niego wejść. Mało tego, chodnik przed sklepem stał się ulicą dojazdową - ruch jak na Marszałkowskiej. Wielokrotnie zgłaszaliśmy w urzędzie, że puby lub sklepy monopolowe w tym miejscu utrudniają życie. Ale gdy jeden zostanie skaso-wany, w jego miejsce powstaje drugi. Chyba mamy prawo do spokojnie przespanej nocy i normalnego przejścia chodnikiem? - pisze do "Echa" zrozpaczony mieszka-niec Bródna.
- Ten rejon jest objęty szczególnym nadzorem służb miejskich. Niejednokrotnie do urzędu wpływały już skargi na ten punkt, ale jak na razie nie mamy żadnych bez-pośrednich podstaw do tego, by cofnąć właścicielom koncesję - mówi rzecznik dzielnicy Rafał Lasota.
- Jedyne co możemy obiecać, to regularne, częste patrole policji w tym miej-scu. Jednocześnie apeluję, by mieszkańcy zgłaszali nam fakt zakłócania spokoju czy ciszy nocnej. Patrol na pewno pojawi się na miejscu i podejmie interwencję - mówi Monika Brodowska, rzeczniczka rejonowej policji.
Niestety na liczbę sklepów z alkoholem w danym rejonie wpływa głównie popyt. Jeżeli właściciel otrzymał koncesję na swoją działalność, może ją prowadzić. A oko-lice Rembielińskiej są bardzo atrakcyjnym terenem do zarobku na alkoholu.
NC
.









































