Zorganizowana przestępczość wózkowa
6 marca 2009
Policjanci złapali szajkę pięciu złodziei, którzy okradali mieszkania na Białołęce. Specjalnością grupy były kradzieże wózków dziecięcych.
Do białołęckich policjantów zadzwoniła kobieta mó-wiąc, że na aukcji internetowej wystawiono wózek dziecięcy, który dzień wcześniej został skradziony spod drzwi jej domu.
Powstanie plaża w porcie Żerańskim. To pierwszy krok do większych zmian
Port Żerański ma stać się bardziej przyjaznym miejscem do wypoczynku. Pierwszym krokiem będzie utworzenie plaży, która powstanie dzięki zwycięskiemu projektowi budżetu obywatelskiego Białołęki.
Trop zaprowadził policjantów do komisu znajdującego się na Pradze Południe. Właści-cielka komisu, 34-letnia Ewa R. twierdziła, że odkupi-ła wózek od 30-letniego Sebastiana K. - męża swojej znajomej. Ten z kolei powiedział policjantom, że do-stał go od swojej żony, 31-letniej Doroty K. Kobieta obarczała winą swojego 28-letniego kolegę - Jarosła-wa K. Cała czwórka szybko trafiła do komisariatu przy Myśliborskiej.
Okazało się, że 28-letni Jarosław K. chodził po korytarzach bloków i "namierzał" wózki. Gdy nada-rzała się okazja, powiadamiał Dorotę K. - Kobieta z wózkiem nie wzbudza podej-rzeń sąsiadów - tłumaczyli złodzieje. Mąż Doroty K. wstawiał wózki do komisu.
28-letni Jarosław K. usłyszał zarzut kradzieży wózka dziecięcego za 900 zło-tych, a właścicielka komisu oraz małżeństwo są podejrzani o paserstwo. Na tym sprawa jednak się nie zakończyła. Dwa dni później wyszło na jaw, że 31-letnia Do-rota K. i jej kompan Jarosław K. mieli na sumieniu jeszcze szereg innych kradzieży. W grudniu obrabowali mieszkania przy ulicach Pancera, Kondratowicza, Skrajnej i Wyszogrodzkiej. Złodziejom pomagał również brat kobiety - 27-letni Robert C. Grozi im do 10 lat więzienia.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji










































