Znaki stoją, samochody parkują. Rozgoryczenie w Falenicy
7 października 2016
Parkingowe problemy na ulicy Frenkla.
Jedziemy na letnisko do Falenicy. Poznajecie Handlową?
Mamy niemal tak gorące lato jak 77 lat temu. Nic więc dziwnego, że każdy myśli tylko o tym, jak się schłodzić, albo gdzie pójść się opalać. Niezamożni warszawiacy tłumnie ruszali wtedy na plażę braci Kozłowskich pod mostem Poniatowskiego, zaś zamożni kupcy, urzędnicy czy przemysłowcy na cały sezon ruszali do Falenicy i innych letnisk na linii otwockiej.
Czyli w porządku. Sprawa załatwiona. No, jednak nie do końca. Bo, jak donoszą nasi czytelnicy, samochody parkują nadal, całkowicie ignorując znaki. Dowiedzieliśmy się, że od końca sierpnia strażnicy miejscy interweniowali w tym miejscu osiem razy. W wyniku podjętych działań wszczęto 19 procedur zmierzających do ukarania kierowców pod ich nieobecność. Czy to dużo?
- Znaki są mało widoczne, zasłonięte przez gałęzie drzew i zbyt płytko wkopane. Czyli sprawa załatwiona po polsku - mówi rozgoryczony czytelnik.
(wk)
.









































