Złodziej niezdara
7 kwietnia 2006
To historia rodem z dobrej komedii. 27-letni Tadeusz J. próbował okraść salon sprzedaży telefonów przy ul. Siwińskiego. Odważny sprzedawca ruszył jednak w pościg za złodziejem, który z ogromnym impetem wpadł na policjanta... łamiąc sobie rękę.
Będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Legionowa?
Walka o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego nabiera rumieńców. "Mleko się rozlało" a bardziej złość mieszkańców tuż po tym, jak władze miasta chciały urządzić punkt składowania i przeładowywania śmieci w sąsiedztwie osiedla Młodych. Prezydent mówi o "zadymie politycznej", a inicjatorzy referendum wytykają prezydentowi jego grzechy.
Mężczyzna zaczął oglądać komórkę, po czym nagle wybiegł razem z nią ze sklepu. Sprzedawca ruszył w pościg za złodziejem, a właściciel punktu poinformował o kradzieży policję. Sprzedawca pędził za intruzem do momentu, gdy ten wbiegł do jednego z bloków przy ulicy Norwida. I tutaj bezradnie musiał się zatrzymać. Na szczęście, szybko pojawili się legionowscy policjanci, którzy rozpoczęli dokładne przeszukiwania korytarzy i klatek schodowych bloku. Złodziej, czując zbliżających się funkcjonariuszy, piął się coraz wyżej, aż doszedł do włazu dachowego. Próbował go otworzyć i wybiec na dach. I w tym momencie spadł wprost na jednego z policjantów. W wyniku zderzenia złamał rękę! Policjantowi nic się nie stało. Zatrzymany to 27-letni Tadeusz J., mieszkaniec gminy Nasielsk. Skradziony telefon wrócił do sklepu.
cehadeiwu
na podst. informacji KPP w Legionowie









































