Zgubiła ich rutyna i czujność dostawców pizzy
2 kwietnia 2012
Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka - Adrian N. i Andrzej Ł. z Targówka będą to sobie powtarzać z wyrzutem. Nie przewidzieli bowiem, że dostawcy pizzy nie dadzą się złapać ponownie na kradzież zamówienia...
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Kiedy dostawca dojechał, podeszło do niego dwóch mężczyzn i zażądali zamówienia, jednak zamiast portfela jeden z nich wyciągnął nóż, a drugi stanął za dostawcą, uniemożliwiając mu ucieczkę. Jednak w tym momencie przy napastnikach byli już policjanci, którzy z bandytami się nie certolili i załatwili sprawę po męsku.
Adrian N. i Andrzej Ł. byli zdrowo narąbani - mieli około 3 promile alkoholu w organizmie. Andrzej Ł. kilka tygodni wcześniej popełnił takie samo przestępstwo. Znaczy, napad na dostawcę jedzenia, a nie przebywanie z trzema promilami we krwi. Obaj trafili w ręce prokuratora, usłyszeli zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności. A policjantom to się chyba darmowa pizza należy. Chociaż, czy to nie będzie czasem wręczenie korzyści majątkowej?
TW Fulik
na podstawie informacji policji








































