Zapomniana kuchnia polska
11 maja 2007
Pieczeń cielęca.
Radość bez wiat przystankowych. ZTM odmawia montażu
Wiceprzewodniczący Rady Warszawy już od ponad 10 miesięcy stara się załatwić sprawę wiat przystankowych przy ulicy Zasadowej w Wawrze. Czy mu się to uda czy raczej zderzy się z urzędniczą ścianą?
Z cielęciny należy zdjąć błonę i umyć ją pod zimną wodą.
Składniki: - cielęcina 1,5-2 kg bez kości - 1,5 cytryny - 10-15 dkg słoniny - pół kostki masła - 1 łyżka śmietany - sól, ocet winny, gałka muszkatołowaCielęcinę przeciąć wzdłuż i rozbić tłuczkiem. Następnie natrzeć solą i wiórkami gałki muszkatołowej oraz skropić od środka sokiem z cytryny. Odczekać chwilkę i obło-żyć cienkimi plastrami słoniny (też tyko od środka). Zawinąć mięso w rulon, zwią-zać sznurkiem i włożyć do naczynia, ale nie z metalu i nie z plastiku. Całość skropić octem i pozostawić w chłodnym miejscu na 2-3 dni, od czasu do czasu przewra-cając mięso. Gdy mięso przejdzie marynatą, należy je posolić i jeszcze pozostawić na 2-3 godziny. Dopiero taką cielęcinę układamy na rożen lub na ruszt do nagrza-nego piekarnika i pieczemy polewając od czasu do czasu roztopionym masłem. Do ociekającego sosu z mięsa dodajemy łyżkę śmietany i mamy naturalny wyśmienity sos do pieczeni.
Tak przyrządzona cielęcina jest wspaniała również na zimno, a proszę mi wie-rzyć, że i okres przechowywania jej też jest znacznie dłuższy niż zrobiona sposo-bem szybkim.
Smacznego życzy
Jarosław Adamkiewicz.









































