Zacisze-Wilno - po drugiej stronie koniec świata
3 kwietnia 2014
Mija dziewięć miesięcy od otwarcia stacji kolejowej "Warszawa Zacisze-Wilno", wybudowanej przez prywatnego inwestora na linii wołomińskiej. Ze stacji korzystają jednak tylko mieszkańcy osiedla, położonego po wschodniej stronie torów.
Wyjście na zachodnią stronę kończy się maleńkim skwerem, na którym umieszczono dwie ławki i kilka stojaków na rowery. Zaraz za nimi chodnik urywa się i nie ma żadnego sposobu, żeby przejść dalej, bo na drodze ciągle stoi ogrodzenie ogródków działkowych.
- I nie jest to jedyna dziwna rzecz na tej linii - mówi pan Tomasz.
Rondo na Wincentego: nowa organizacja ruchu i pierwsze kontrowersje
Na ulicy św. Wincentego, przy osiedlu Zielone Zacisze i parkingach pod Urzędem Dzielnicy Targówek oraz P+R Metro Kondratowicza, powstało nowe rondo. Według Zarządu Dróg Miejskich ma ono ułatwić wyjazd z parkingów oraz poprawić bezpieczeństwo pieszych.
- Kursują tu tylko stare pociągi Kolei Mazowieckich, nieprzystosowane dla niepełnosprawnych i wózków dziecięcych. Poza tym ta linia ma opinię niebezpiecznej.
- Cały czas zastanawiam się, co jest po drugiej stronie torów - śmieje się pan Rafał z osiedla Wilno. - Może koniec świata?
DG
Buduj z nami "Migawki z okolicy"! Widzisz coś śmiesznego, denerwującego czy ciekawego? Ślij nam zdjęcia z krótkim opisem: echo@gazetaecho.pl.











































