Dwa bloki zamiast zieleni na Woli? Mieszkańcy protestują
2 kwietnia 2026
Mieszkańcy rejonu ulic Wolskiej, Jaktorowskiej i Towarowej obawiają się utraty ostatniego skrawka zieleni między blokami. W jego miejscu mogą powstać dwa nowe budynki mieszkalne.
Sprawa zaczęła się w maju 2025 roku, gdy na zielonych działkach między blokami przy ul. Wolskiej 5/13-15 i 15-17 pojawiły się odwierty. - Powiedziano nam, że to inwentaryzacja zieleni.
Skwer przy Gibalskiego przeszedł wielką metamorfozę
Skwer przy ul. Gibalskiego na Woli zyskał nowe oblicze. Zamiast asfaltowego placu pojawiło się miasteczko rowerowe, strefa sportowa, nowe nasadzenia i miejsca do wypoczynku. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł.
Dziś wiemy, że to nieprawda - relacjonuje jeden z mieszkańców.
Jak twierdzą mieszkańcy, pod koniec grudnia 2025 roku spółdzielnia złożyła dwa wnioski o pozwolenie na budowę. Informację tę odkryli przypadkiem, przeglądając stronę Biura Architektury i Planowania Przestrzennego.
"Zrobiono to po cichu" - zarzuty wobec spółdzielni
Mieszkańcy podnoszą, że nie przeprowadzono konsultacji społecznych ani nie poinformowano ich o planach inwestycyjnych. - Wnioski złożono w okresie świątecznym, bez informacji dla mieszkańców. Czujemy się pominięci - podkreślają. Na razie inwestycja nie ruszyła. Postępowanie administracyjne zostało zawieszone z powodu braków w dokumentacji, jednak może zostać wznowione w każdej chwili.
Nowe bloki na Woli - jakie obawy mają mieszkańcy?
Zdaniem mieszkańców zabudowa tego terenu może mieć poważne konsekwencje:
- zacienienie mieszkań,
- likwidacja zieleni,
- wzrost hałasu i zanieczyszczeń,
- utrata miejsc parkingowych,
- zwiększenie ruchu samochodowego,
- ryzyko uszkodzeń starszych budynków,
- zagrożenie dla pobliskiego zabytkowego Domu Dziecka przy ul. Jaktorowskiej,
- utrudnienia dla służb ratunkowych,
- zniszczenie siedlisk zwierząt,
- spadek wartości mieszkań.
Podkreślają też, że z terenów zielonych korzystają głównie osoby starsze i schorowane.
Spór o zieleń na Woli - co dalej?
W odpowiedzi na sytuację mieszkańcy powołali Społeczny Komitet Obrony Lokatorów. Sprawa zyskała rozgłos medialny. -Klucz do rozwiązania problemu leży po stronie spółdzielni - zaznaczył burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski.
Z kolei radny Karol Jankowski wskazuje możliwość szybkiej zmiany planu miejscowego, podobnie jak w przypadku innej inwestycji na Woli: - Można rozważyć pilne zabezpieczenie tego terenu jako zieleni - mówi. Jak wynika z deklaracji, radni różnych opcji politycznych są gotowi działać wspólnie w tej sprawie.
DB
.













































