Wiata pod... dachem. Całe Bródno się śmieje
23 czerwca 2015
Urzędnicy zdecydowali o ustawieniu nowoczesnych wiat na przystanku Pelcowizna w ciągu ulicy Wysockiego. Idea słuszna, natomiast... po co stawiać wiatę, skoro przystanek znajduje się pod estakadą, która chroni go przed deszczem, słońcem i innymi niemiłymi warunkami atmosferycznymi?
Wypadek dziecka w przedszkolu: ojciec zapowiada walkę z systemem
Dwa lata temu, sześcioletni wówczas Tomek, chodzący do Przedszkola nr 103 na Targówku, przewrócił się i złamał rękę. Kilka następnych godzin spędził w przedszkolu - nie wezwano lekarza, a płaczące dziecko pozbawiono fachowej pomocy. Nauczycielki twierdzą, że nie zauważyły, aby z maluchem działo się coś złego. Czy był to tylko nieszczęśliwy wypadek i zbieg niezbyt fortunnych okoliczności, czy niedopełnienie obowiązków przedszkolanek? Ojciec chłopca jest przekonany, że to drugie. Walczy o sprawiedliwość.
Przystanek jest zresztą "na żądanie".
Mieszkańcy Bródna nie mogą się jednak nadziwić, że ustawiono tu wiatę przystankową. Nowoczesna, elegancka wiata mogłaby chronić w upalne dni przed piekącym słońcem, jednak jego promienie tu nie docierają - skutecznie przed żarem pasażerów chroni estakada. Tak samo zresztą z deszczem. - Nie wiem, po co ją tu postawili. Jest tyle miejsc, gdzie powinna stanąć nowa wiata, np. na przystanku Park Bródnowski albo na Rembielińskiej przy Lidlu. A to? Po co to? - zastanawia się nasz Czytelnik.
- Wiaty na Pelcowiźnie ustawione zostały nie przez ZTM a w ramach przebudowy Trasy Toruńskiej - odbija piłeczkę Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego. Z kolei Agnieszka Stefańska, rzeczniczka stołecznego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie udzieliła nam odpowiedzi na pytanie, po co wiata pod estakadą
Czekamy z niecierpliwością.
Przemysław Burkiewicz
.






































