Znalazł słuchawki w taksówce i nie oddał. Policja szybko go namierzyła
dzisiaj, 09:33
Policjanci z Pragi-Południe odzyskali słuchawki warte 2 tys. zł, które zostały przywłaszczone przez kierowcę taksówki. 40-letni obywatel Uzbekistanu usłyszał już zarzut.
Kobieta, która zostawiła w taksówce słuchawki warte około 2 tys. zł, najpierw próbowała odzyskać je samodzielnie. Skontaktowała się z pośrednikiem świadczącym usługi przewozowe, dzięki czemu ustalono kierowcę.
W odpowiedzi otrzymała jednak informację, że kierowca nie znalazł słuchawek i nic o nich nie wie. Urządzenie pozostawało jednak aktywne i logowało się w jednej z miejscowości w powiecie wołomińskim. Wtedy kobieta zgłosiła sprawę policji.
Policjanci namierzyli słuchawki w hostelu
Sprawą zajęli się operacyjni z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu. Funkcjonariusze szybko ustalili miejsce, w którym logowały się słuchawki.
Policjanci pojechali do hostelu znajdującego się w powiecie wołomińskim. W jednym z pokoi znaleźli zgubę leżącą na łóżku. Pokój wynajmował kierowca taksówki, którym podróżowała pokrzywdzona.
Kierowca usłyszał zarzut przywłaszczenia
Niedługo później 40-letni obywatel Uzbekistanu został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Mężczyzna próbował tłumaczyć, że doszło do nieporozumienia z tłumaczeniem rozmowy z operatorem i że chciał oddać słuchawki. Policjanci ustalili jednak, że wcześniej zaprzeczał, jakoby znalazł zgubę.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił dochodzeniowcom przedstawić mężczyźnie zarzut przywłaszczenia mienia. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe.
Red





























