Jechał boso i bez uprawnień. Wpadł po nocnej kolizji
dzisiaj, 12:05
Strażnicy miejscy interweniowali po nocnej kolizji na Pradze-Południe. Jeden z kierowców prowadził samochód mimo odebranych uprawnień, a podczas kontroli okazało się, że siedział za kierownicą boso.
Późnym wieczorem 24 czerwca strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, patrolując Pragę-Południe, zauważyli dwa samochody stojące na skraju jezdni u zbiegu alei Bora-Komorowskiego i Fieldorfa "Nila". Kierowcy kłócili się po kolizji.
Funkcjonariusze uspokoili uczestników zdarzenia, nie rozstrzygając kwestii winy.
Nowe badanie: turyści coraz bardziej doceniają Warszawę
Najnowsze wyniki badania opinii osób odwiedzających Warszawę potwierdzają rosnącą popularność stolicy. Jej atrakcyjność pozytywnie ocenia już dwóch na trzech turystów, a oferta kulturalna uzyskała aż 97% dobrych ocen.
Ponieważ kierowca citroena skarżył się na ból szyi i pleców, na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego.
Kierowca bez prawa jazdy
Podczas legitymowania kierowca opla nie miał przy sobie dokumentów potwierdzających tożsamość. Zwrócił również uwagę strażników tym, że prowadził samochód boso, a w pojeździe znajdowały się puste puszki po napojach alkoholowych. Z tego powodu na miejsce wezwano policję.
Badanie wykazało, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Policjanci ustalili jednak, że kierowca opla nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, ponieważ wcześniej zostały mu odebrane za jazdę pod wpływem alkoholu.
Policja prowadziła dalsze czynności
Po zakończeniu działań straży miejskiej dalsze czynności na miejscu prowadzili policjanci. Kierowca citroena otrzymał od ratowników doraźną pomoc medyczną oraz skierowanie na specjalistyczne badania następnego dnia.
Red
.






































