Nowe miejsca parkingowe na Tarchominie? Drogowcy: "szkodliwy projekt"
20 maja 2021
ZDM hurtowo nie dopuścił do głosowania mieszkańców wszystkich propozycji budowy miejsc parkingowych.
Mieszkańcy zgłaszają propozycje, urzędnicy sprawdzają ich zgodność z prawem, a następnie dopuszczają do głosowania lub nie, nie kierując się osobistymi sympatiami - tak wyobrażaliśmy sobie powstający w 2014 roku budżet obywatelski. Rzeczywistość zweryfikowała wyobrażenia.
NIE dla parkingów
Jedną z propozycji utrąconych w tym roku przez Zarząd Dróg Miejskich był okazały projekt zakładający budowę kilkuset miejsc parkingowych, rozrzuconych po wielu warszawskich ulicach.
Park Żerański otwarty. Czy to rzeczywiście sukces?
Warszawscy urzędnicy na swoich stronach i przeróżnymi kanałami informacyjnymi z dumą obwieścili otwarcie parku Żerańskiego. Tymczasem wielu mieszkańców nie podziela zachwytu nad inwestycją za ponad 40 milionów złotych.
Z zasady miałyby one powstać w miejscu zaniedbanych trawników. Pomysłodawca zaproponował m.in. 30 miejsc postojowych przy Myśliborskiej w pobliżu skrzyżowania ze Światowida oraz po 20 przy Świderskiej w połowie drogi między Porajów a Gębicką i w pobliżu skrzyżowania z Ćmielowską. 20 miejsc powstałoby również przy Mehoffera między Osuchowską a Ceglaną.
Czy budowa parkingów we wszystkich wskazanych miejscach była realna? Prawdopodobnie nie, ze względu np. na zapisy planów zagospodarowania, ale odrzucając projekt drogowcy skupili się na zupełnie innych argumentach.
Demokracja sterowana
- Projekt budowy 861 nowych miejsc postojowych w lokalizacjach o dobrym dostępie do komunikacji zbiorowej jest szkodliwy dla przestrzeni oraz niezgodny z polityką miasta, wyrażoną w strategii zrównoważonego rozwoju systemu transportowego Warszawy oraz strategii Warszawa 2030.
Wspomniane strategie to dokumenty zawierające bardzo ogólne zapisy, dotyczące polityki samorządu na najbliższe lata. Warszawski ratusz zapisał w nich m.in., że zamierza zniechęcać mieszkańców do korzystania z samochodów, promować komunikację miejską oraz rowery. Takie postawienie sprawy oznacza, że swoboda zgłaszania projektów do budżetu obywatelskiego jest iluzją. Jeśli zgłosimy propozycję wegańskiego pikniku, zostanie on dopuszczony do głosowania - tak stało się w tym roku na Bielanach. Jeśli zaproponujemy przekształcenie zaniedbanego trawnika w miejsca parkingowe, nawet płatne, nasza propozycja zostanie odrzucona. Warto też przypomnieć, że głosować można tylko "za", nie ma możliwości wypowiedzenia się przeciwko pomysłowi, który uznajemy za szkodliwy.
(dg)



































