Budynki przy Forcie Bema to już zabytki. Hurtowa decyzja konserwatora
17 lutego 2021
Samorząd będzie zobowiązany do zachowania stojących przy Waldorffa przedwojennych obiektów. Wciąż nie ma jednak pomysłu na ich nową funkcję.
Jak donosi mazowiecki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki, do rejestru trafił cały zespół dawnej Wytwórni Amunicji Nr 1 oraz budynek administracyjny przy Waldorffa.
Co było przy Forcie Bema?
Wytwórnia Amunicji nr 1 powstała w 1927 roku na 64-hektarowym terenie, z wykorzystaniem XIX-wiecznych porosyjskich umocnień oraz w nowych, neoklasycystycznych budynkach wzniesionych według koncepcji Aleksandra Sygietyńskiego.
Rowerowy kontraruch do stacji metra. Mieszkańcy alarmują o niebezpiecznych sytuacjach
W ostatnich latach powstaje coraz więcej udogodnień dla rowerzystów - między innymi kontraruch na wąskich, dotąd jednokierunkowych ulicach prowadzących do bemowskiego ratusza i sąsiadującej z nim stacji metra. Rozwiązania te skracają dojazd do kluczowych punktów, ale budzą też zastrzeżenia części mieszkańców.
W skład kompleksu wchodziły m.in. cztery budynki mieszkalne dla inżynierów i oficerów, tzw. willa generalska (budynek administracyjny), zabudowania techniczne i niewielka elektrownia.
W latach 30. zabudowę dogęszczono, odstępując od projektu Sygietyńskiego i budując modernistyczne "klocki", mieszczące m.in. świetlicę, kąpielisko i stołówkę. W tym samym czasie zbudowano halę produkcyjną i warsztaty przy dzisiejszej Księcia Bolesława.
SZS Fort Bema
Na początku lat 30. w fabryce rozpoczął działalność Sportowy Związek Strzelecki Fort Bema, finansowany przez kierownictwo zakładów. Największe sukcesy osiągała sekcja piłki nożnej, która do II wojny światowej była uznawana za jeden z najlepszych zespołów w Warszawie. Silna była też sekcja kolarska, której zawodnik Stanisław Wasilewski zdobył mistrzostwo Polski w kolarstwie szosowym. Na potrzeby sekcji na terenie fabryki powstały dwa korty tenisowe, dwa boiska piłkarskie z bieżnią żużlową, hala sportowa oraz boiska do koszykówki i siatkówki.
- Wytwórnia do 1938 roku zatrudniała ponad 1700 pracowników, produkowała amunicję karabinową, pociski artyleryjskie, granaty ręczne oraz zapalniki - czytamy we wpisie konserwatora zabytków. - Był to jednocześnie zakład doświadczalny bezpośrednio podlegający Ministerstwu Spraw Wojskowych, którego celem było prowadzenie eksperymentów w zakresie zastosowania elementów zastępczych do pocisków i granatów oraz testowanie nowych mieszanek wybuchowych do amunicji artyleryjskiej.
(dg)





















































