Uciążliwe robaki a uparci lokatorzy
26 marca 2010
Kilku lokatorów naszego bloku regularnie nie zgadza się na dezynsekcję. Przez nich akcje odrobaczania są bezskuteczne, bo już po kilku dniach od dezynsekcji karaluchy z ich mieszkań ponownie rozprzestrzeniają się na pozostałe. Czy wspólnota nie może ich zmusić do wpuszczenia ekip od dezynsekcji?
![]() Autor jest prawnikiem w kancelarii Smoktunowicz & Falandysz |
Remont alejek w parku na Powiślu. Po 70 latach
To z pewnością dobra wiadomość dla mieszkańców Powiśla często odwiedzających to miejsce. Pochodzące z lat 50. ubiegłego wieku, już od dawna krzywe i dziurawe alejki, będą wkrótce jak nowe.
Dopiero uzyskanie wyroku sądu lub decyzji inspektora sani-tarnego upoważnia zarząd lub administrację wspól-noty mieszkaniowej do egzekucji nałożonych obo-wiązków. Według prawa właściciel jest zobowiązany zezwalać na wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbęd-ne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej - do ta-kich działań należy dezynsekcja. Jeśli właściciel od-mawia - wspólnota mieszkaniowa może wytoczyć przeciwko niemu powództwo o zaniechanie tych na-ruszeń. Takie działania wymagają jednak czasu.
Szybsze efekty można uzyskać powiadamiając inspekcję sanitarną, która może dokonać kontroli należytego stanu higienicznego nieruchomości. Inspektor sanitarny ma prawo wstę-pu do nieruchomości i wszystkich pomieszczeń wchodzących w ich skład. W razie stwierdzenia naruszeń wymagań higienicznych, inspektor nakazuje usunięcie ich w wyznaczonym terminie. Jeżeli inspektor stwierdzi, że naruszenie należytego stanu higieny powstałe wskutek niedokonywania dezynsekcji, zagraża bezpośrednio życiu lub zdrowiu ludzi, to jego decyzja w sprawie usunięcia stwierdzonych naruszeń bę-dzie podlegała natychmiastowemu wykonaniu.
dr Michał Kuliński.








































