Toruńska 23 - chęci są, możliwości brak
11 czerwca 2010
Społeczna Szkoła Podstawowa nr 11 i Gimnazjum STO przy Toruńskiej 23 właśnie skończyły dwadzieścia lat. Jednak budynek, w którym się mieszczą, ma o wiele dłuższą historię. I długą listę zadań do remontu.
Nowe boiska i hala pneumatyczna. Milionowe inwestycje w szkołach
Szkoły na Targówku zyskały nowoczesne zaplecze sportowe. Modernizacje objęły boiska przy ul. Samarytanka 11a i ul. Krasiczyńskiej 4/6, a przy ul. Odrowąża 19 powstała nowa hala pneumatyczna.
uczęszczały dzieci ubogich mieszkańców osiedla. Lekcje w nowym budynku prowadzone były tylko przez kilka miesięcy - mówi Ewa Borgosz, wicedyrektorka szkoły. - Po wojnie działała tu Szko-ła Podstawowa nr 42, którą przeniesiono na Żuromińską w 1973 roku, gdy powsta-wała Trasa Toruńska.
Dalsze losy budynku są niepewne aż do 1990 roku, kiedy po ustaleniu, kto jest jego właścicielem, został przejęty przez Społeczne Towarzystwo Oświatowe, które utworzyło tu zespół szkół.
- Obchodzimy dwudziestolecie istnienia. Na początku wszyscy pracowaliśmy nad przywróceniem budynkowi funkcji szkoły - mówi Ewa Borgosz. - Później przy-szedł czas na przejęcie i naprawienie sali gimnastycznej, w której przez dziesięcio-lecia istniał magazyn. Niestety, budynek swoje lata ma i należałby mu się gruntow-ny remont. Co z tego, skoro jest przez nas jedynie dzierżawiony, a umowę dzierża-wy przedłuża nam się tylko na trzy kolejne lata? Bylibyśmy gotowi zainwestować w remont, byle tylko istniała pewność, że zostaniemy tutaj na dłużej, a przy takim podejściu pewni być nie możemy.
Towarzystwo jest gotowe partycypować w kosztach remontu. W te wakacje Za-rząd Gospodarki Nieruchomościami ma naprawiać dach i orynnowanie budynku, będzie też ocieplana sala gimnastyczna. - Jesteśmy gotowi partycypować w kosz-tach remontu, jednak w zamian chcielibyśmy dłuższego okresu dzierżawy. Nie tylko dlatego, że chcemy inwestować w coś, co będzie nasze na dłuższą metę, ale też dlatego, że łatwiej nam wtedy ubiegać się o środki z dotacji zewnętrznych - dodaje Ewa Borgosz .
Jest jednak szansa, że STO osiągnie to, czego chce. - Trwają starania o wpisa-nie budynku do rejestru zabytków, w poniedziałek 7 czerwca rozmawiałam z pra-cownikami konserwatora zabytków - mówi dyrektorka Borgosz. - Wiem też, że dzielnica udzieli nam wsparcia w prośbach o dłuższą umowę dzierżawy. Wszystko pozostanie więc w rękach stołecznych radnych, mam jednak nadzieję, że wspierani przez silne autorytety osiągniemy dziesięcioletnią dzierżawę.
Co do remontu?
Ponadsiedemdziesięcioletni budynek po latach zaniedbań domaga się napraw. Za-planowana jest wymiana dachu i rynien, trzeba też budynek ocieplić. STO chce także zainwestować w plac zabaw dla dzieci i boisko sportowe. - Mamy odłożone 100 tysięcy na najpilniejsze remonty, jednak będziemy się też ubiegać o dodatko-we pieniądze.Poparcie dzielnicy jest, STO zaangażowało też polityków wyższego szczebla - wszystko po to, żeby dzierżawę przedłużyć. Czy to podziała na miejskich radnych? Powinno, wszak niezagospodarowany budynek, jeden z ostatnich przedstawicieli architektonicznego funkcjonalizmu w Warszawie, zniszczeje doszczętnie. Byłoby szkoda.
(wt)
![]() |
![]() |










































