Taśma dobra na wszystko
23 maja 2008
Uszkodzona studzienka w wysokiej trawie to prawie pewny scenariusz wypadku. Nasz Czytelnik wezwał straż miejską, aby usunęła zagrożenie. Strażnicy zakleili studzienkę... taśmą.
P+R Bródno do 2027 roku? Wyścig z czasem
Warszawa planuje budowę dwóch nowych parkingów "Parkuj i Jedź" - w Rembertowie przy ul. Cyrulików i na Bródnie przy stacji metra. Będą to odpowiednio 18. i 19. obiekt w stołecznym systemie P+R zarządzanym przez ZTM.
Dobrze, że nie-dawno została skoszona trawa, bo inaczej w ogóle nie byłoby widać ani studzienki, ani taśmy. To miejsce aż prosi się o wypadek, a oni zlekceważyli zagrożenie - mó-wi oburzony Czytelnik "Echa".
- Faktycznie postępowanie patrolu było trochę dziwne. Jeżeli zarwana studzien-ka stanowi zagrożenie, strażnicy powinni zmusić właściciela do natychmiastowej reakcji i przypilnować momentu, kiedy niebezpieczeństwo zostanie zażegnane. Wiem, że o istniejącej sytuacji patrol powiadomił właściciela studzienki. W takim wypadku UPC ma siedem dni na poprawienie szkody. Po tym terminie strażnicy przyjadą i dokonają ponownej kontroli. Jeżeli studzienka nie będzie naprawiona, właściciel zapłaci mandat - mówi po interwencji "Echa" Agnieszka Kubicka ze straży miejskiej.
Zlekceważenie problemu ze strony patrolu straży nie jest pierwszym i jedynym tego typu przypadkiem. Często można zaobserwować sytuacje, gdy strażnicy obo-jętnie przejeżdżają obok śmieciowisk czy nieprawidłowo zaparkowanych samocho-dów. Nasuwa się więc pytanie - po co funkcjonuje straż miejska, skoro nie zauważa podstawowych, lokalnych problemów? Żeby praca strażników była doceniona przez mieszkańców, niekoniecznie muszą oni udowadniać, że są lepsi od policji. Ludzie oczekują pomocy w codziennych sprawach, z którymi sami sobie nie radzą.
APC
.




































