Prawie 1,7 promila i atak na policjantów. 40-latek z zarzutami
26 sierpnia 2026
Interwencja dotycząca głośnego zachowania mieszkańca ulicy Wyszogrodzkiej na Targówku zakończyła się zatrzymaniem 40-latka. Mężczyzna miał prawie 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, zaatakował policjantów, a następnie groził ratownikowi medycznemu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty.
Około godziny 22 w sobotę policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komisariatu Policji Warszawa Targówek otrzymali zgłoszenie dotyczące uciążliwego sąsiada. Mężczyzna miał głośno puszczać muzykę i uderzać w podłogę, a po zwróceniu mu uwagi zamiast się uspokoić, złośliwie zwiększył głośność.
Policjanci, którzy pojawili się pod jego drzwiami, od początku spotkali się z agresją. 40-latek był wobec nich wulgarny, nie chciał rozmawiać ani wpuścić mundurowych do mieszkania, po czym zatrzasnął drzwi.
40-latek zaatakował policjantów
Na miejsce przyjechał kolejny patrol. Mundurowi zmusili mężczyznę, by otworzył drzwi i wyszedł na klatkę schodową. Wtedy sytuacja szybko eskalowała - 40-latek zaczął szarpać policjantów za mundury i pluć na nich, dlatego funkcjonariusze obezwładnili go i zatrzymali.
Policjanci wezwali również zespół medyczny. Agresywny mężczyzna wyzywał ratowników, groził śmiercią jednemu z nich i jego rodzinie oraz krzyczał, że go zniszczy. Był pobudzony, nie wykonywał poleceń i utrudniał przeprowadzenie badań, dlatego personel medyczny, dla zwiększenia własnego bezpieczeństwa, zastosował wobec niego dodatkowe środki zabezpieczające.
Prawie 1,7 promila alkoholu
Zatrzymany został doprowadzony do komisariatu przy ul. Chodeckiej. Badanie alkomatem wykazało, że 40-latek miał w wydychanym powietrzu prawie 1,7 promila alkoholu. Noc spędził w policyjnym areszcie.
Dochodzeniowcy przesłuchali interweniujących policjantów i ratowników medycznych. Od jednego z ratowników przyjęli również zawiadomienie dotyczące kierowanych wobec niego gróźb.
40-latek usłyszał zarzuty
Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia policjantów oraz ratownika medycznego, a także kierowania wobec niego gróźb karalnych. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Nadzór nad czynnościami wykonywanymi w postępowaniu prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.
Red



































