Poznała mężczyznę w sieci. Straciła ponad 180 tysięcy złotych
7 września 2026
Mieszkanka Białołęki poznała mężczyznę na portalu randkowym, który przekonał ją do inwestowania w kryptowaluty. Kobieta uwierzyła w prezentowane na platformie zyski, a ostatecznie straciła ponad 180 tysięcy złotych.
Mieszkanka Białołęki od połowy sierpnia br. korespondowała z mężczyzną poznanym na popularnym portalu randkowym. Mężczyzna poinformował ją, że pochodzi z Niemiec i dawał jej poczucie, że jest bardzo zainteresowany stałą relacją.
Dziki na osiedlach Pragi Północ to niejedyni niepożądani goście
Na osiedlach Pragi Północ obecność dzików to niejedyny problem. Są jeszcze szczury, a wszystkiemu winne - po części - mogą być sami mieszkańcy.
Przyznał również, że inwestuje na giełdzie w kryptowaluty i może ją tego nauczyć.
Kobieta, skuszona obietnicą zysku, wykonała kilka przelewów. Gdy zobaczyła pierwsze kilkaset złotych zysku, uznała, że transakcja jest opłacalna, a giełda wiarygodna. Na platformie inwestycyjnej obserwowała następnie coraz większy "zysk".
- Mieszkanka Białołęki została zmanipulowana przez poznanego w Internecie mężczyznę i uwierzyła, że inwestuje na prawdziwej giełdzie. Nie podejrzewała, że przedstawiane jej zyski są fikcyjne - informuje nadkom. Paulina Onyszko.
Fałszywy podatek i kolejne przelewy
W pewnym momencie kobieta otrzymała informację o konieczności zapłaty bardzo wysokiego podatku w wysokości 150 tysięcy złotych. Ponieważ nie miała takiej kwoty, zaciągnęła w kilku bankach pożyczki na łączną sumę 127 tysięcy złotych. Pozostałe pieniądze potrzebne do opłacenia podatku pochodziły z jej konta oszczędnościowego.
Całą zgromadzoną gotówkę przelała na konto giełdowe. To jednak nie wystarczyło, aby pokryć wymagane koszty i otrzymać rzekomo zarobione pieniądze.
- Kobieta, przekonana o konieczności uregulowania podatku, przekazała na konto giełdowe również pieniądze pochodzące z zaciągniętych pożyczek i oszczędności. Dopiero później zaczęła szczegółowo sprawdzać platformę, za pośrednictwem której inwestowała - relacjonuje nadkom. Paulina Onyszko.
Platforma okazała się fałszywa
Mieszkanka Białołęki zaczęła weryfikować w Internecie platformę, poprzez którą dokonywała inwestycji. Wtedy okazało się, że jest ona fałszywą domeną.
Kobieta uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszustwa. Straciła ponad 180 tysięcy złotych i zgłosiła sprawę na Policji.
- Ta historia pokazuje, jak łatwo można zostać zmanipulowanym przez osobę poznaną w sieci, zwłaszcza gdy obietnica zysku łączy się z budowaniem zaufania. Niech będzie ona przestrogą i ostrzeżeniem dla innych - podkreśla nadkom. Paulina Onyszko.
Policja apeluje o zachowanie ostrożności i dbałość o bezpieczeństwo swoich finansów. Nie należy dać się oszukać w związku z ofertami fikcyjnych inwestycji.
Red
.






































