Znęcał się nad matką. 57-latek trafił do aresztu na trzy miesiące
dzisiaj, 05:24
Śródmiejscy policjanci zatrzymali 57-letniego mężczyznę podejrzanego o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad matką. Według ustaleń funkcjonariuszy miał ją obrażać, celowo budzić w nocy, a podczas jednego ze zdarzeń rzucić w jej głowę butelką, powodując obrażenia oka.
Śródmiejscy policjanci zatrzymali 57-letniego mężczyznę podczas interwencji domowej. Wstępne ustalenia wskazywały, że mężczyzna może znęcać się nad swoją matką, dlatego został zatrzymany i przewieziony do komendy przy ul. Wilczej.
Sprawą zajęli się kryminalni z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu. Funkcjonariusze szczegółowo przeanalizowali okoliczności zdarzeń i zgromadzili materiał dowodowy dotyczący zachowania 57-latka wobec matki.
- Policjanci podczas interwencji domowej zatrzymali 57-latka podejrzanego o znęcanie się nad swoją matką. Zebrany materiał wskazywał na stosowanie wobec kobiety zarówno przemocy psychicznej, jak i fizycznej - informuje asp. Jakub Pacyniak.
Miał obrażać matkę i rzucić w nią butelką
Jak wynika z ustaleń śledczych, mężczyzna miał stosować wobec kobiety przemoc psychiczną i fizyczną. Obrażał ją i poniżał, a także celowo budził w nocy, uniemożliwiając jej sen.
Podczas jednego ze zdarzeń 57-latek miał rzucić butelką w głowę swojej matki. W wyniku tego kobieta doznała obrażeń oka.
Po nocy spędzonej w policyjnej celi mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się. Policjanci przekazali materiały sprawy do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ, która skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego.
57-latek tymczasowo aresztowany na trzy miesiące
Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres trzech miesięcy. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ.
- Policja kategorycznie sprzeciwia się wszelkim przejawom przemocy, niezależnie od jej formy. Każdy sygnał mogący świadczyć o krzywdzie drugiego człowieka musi spotkać się z reakcją - podkreśla asp. Jakub Pacyniak.
Red

































