Uderzył 20-latka w głowę na przejściu. Napastnik zatrzymany kilka minut później
dzisiaj, 05:59
Na przejściu dla pieszych w centrum Warszawy 33-letni mężczyzna miał bez powodu uderzyć pięścią w głowę 20-letniego obywatela Ukrainy. Pokrzywdzony stracił przytomność, a napastnik uciekł, jednak policjanci zatrzymali go zaledwie kilka minut później.
Do zdarzenia doszło w środku dnia w centrum Warszawy, na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Nowy Świat. Na przejściu dla pieszych mężczyzna bez żadnego powodu zaatakował 20-letniego obywatela Ukrainy, uderzając go pięścią w głowę.
Siła uderzenia była na tyle duża, że pokrzywdzony na chwilę stracił przytomność i upadł na ziemię. Pomocy udzielili mu przypadkowi przechodnie. 20-latek doznał otarć, zasinienia okolic oczu oraz ukruszenia zęba.
Policjanci zatrzymali napastnika kilka minut później
W pobliżu służbę pełnili policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Funkcjonariusze zauważyli, że przechodnie udzielają pomocy poszkodowanemu, natychmiast podjęli interwencję i ustalili przebieg zdarzenia.
- Policjanci bardzo szybko ustalili, co się wydarzyło, a następnie już po kilku minutach zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o atak - relacjonuje asp. Jakub Pacyniak.
Napastnikiem okazał się 33-letni obywatel Polski, którego przewieziono do śródmiejskiej komendy. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu.
Na nagraniu widać grupę osób oczekujących na zmianę świateł, aby przejść na drugą stronę jezdni. Po zapaleniu się zielonego światła piesi ruszyli, a mniej więcej w połowie przejścia doszło do ataku. Pokrzywdzony upadł, a napastnik uciekł, natomiast świadkowie natychmiast zaczęli udzielać pomocy poszkodowanemu.
33-latek wcześniej zaatakował seniorkę
Sprawą zajęli się śródmiejscy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania monitoringu, zgromadzili materiał dowodowy i wykonali niezbędne czynności procesowe.
Podczas przesłuchania 33-latek nie wskazał powodów swojego zachowania. Okazało się również, że w przeszłości był notowany za podobne przestępstwa.
Pod koniec 2024 roku kryminalni z komendy przy ulicy Wilczej zatrzymali go w związku z brutalnym atakiem na starszą kobietę w centrum handlowym. Ofiarą była wówczas 86-letnia seniorka, którą mężczyzna dwukrotnie kopnął w plecy, doprowadzając do jej upadku i obrażeń głowy. Kilka dni później groził pozbawieniem życia innej przypadkowej kobiecie. Został szybko namierzony i zatrzymany przez śródmiejskich policjantów, a sąd skazał go na prawie rok pozbawienia wolności.
- W obecnej sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 33-latkowi zarzutów dotyczących narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania naruszenia czynności narządu ciała trwającego nie dłużej niż 7 dni - mówi asp. Jakub Pacyniak.
Z relacji poszkodowanego wynika, że wcześniej nigdy nie widział napastnika. 20-latek przyjechał do Polski turystycznie na kilka dni.
33-latek trafił na trzy miesiące do aresztu
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego 33-latek usłyszał zarzuty dotyczące narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania naruszenia czynności narządu ciała trwającego nie dłużej niż 7 dni.
Sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ w Warszawie i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Jego zachowanie zostało zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim, co może skutkować zaostrzeniem kary przez sąd.
- Godna pochwały jest także reakcja świadków, którzy natychmiast udzielili pomocy pokrzywdzonemu. Ich postawa, podobnie jak szybka reakcja policjantów, miała znaczenie dla sprawnego przebiegu interwencji - podkreśla asp. Jakub Pacyniak. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.
Red



































