Rura z gazem przetnie Bemowo. "Nie da się ominąć lasu"
27 października 2016
Co gazoport w Świnoujściu ma wspólnego ze ścieżką spacerową w naszym lesie i ruinami przedwojennej radiostacji?
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
Fragment 120-kilometrowej rury znajdzie się w granicach Bemowa.
Po analizie różnych wariantów przebiegu Gaz-System stwierdził, że podczas budowy nie da się ominąć lasu Bemowskiego. Projekt zakłada, że gazociąg ominie kompostownię MPO i górkę śmieciową od wschodu, a następnie pobiegnie wzdłuż ulicy Estrady i bocznicy kolejowej w rejon fortu Babice. W miarę możliwości rura będzie układana pod istniejącymi przecinkami i ścieżkami, jednak będą one wymagać poszerzenia - na czas budowy niezalesiony musi być pas o szerokości 18 metrów.
Nietknięte pozostaną ruiny działającej w latach 1923-1945 Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej. Ponieważ pod biegnącą obok zachowanych budek strażniczych ścieżką znajduje się już inny gazociąg, ułożenie nowej rury będzie wymagać stworzenia nowego korytarza i wycinki wielu drzew.
Na wysokości ulicy Hubala-Dobrzańskiego gazociąg opuści granice Warszawy i pobiegnie pod polami Nowych Babic, Latchorzewa i Lubiczowa, przekroczy trasę S8 pomiędzy Szeligowską a Sochaczewską i w ten sposób dotrze na Mory. 91-kilometrowy odcinek do Woli Karczewskiej ominie z dala granice Warszawy.
Na terenach otwartych szerokość tzw. pasa montażowego będzie wynosić 26 metrów, na leśnych - 18 metrów. Przed rozpoczęciem budowy konieczne będzie zdjęcie całej zewnętrznej warstwy ziemi, która będzie ponownie wykorzystywana po zakończeniu prac. Po oddaniu gazociągu do użytku trwale niezalesiony pozostanie pas o szerokości 6 metrów.
Gazociąg będzie budowany na mocy specustawy gazowej, więc samorządy nie będą mieć formalnie żadnego wpływu na tę inwestycję. Lista miejsc, w których wykonane zostaną nasadzenia zastępcze, będzie dołączona do pozwolenia na budowę, wydanego przez wojewodę. W związku z budową nie będą prowadzone wywłaszczenia, ale właściciele działek dostaną od wojewody odszkodowania za ustanowienie na ich terenie tzw. strefy kontrolowanej. Na 12-metrowym pasie zabronione będzie m.in. wznoszenie budynków, magazynów i składów.
Według wstępnych założeń budowa gazociągu może rozpocząć się na przełomie 2018 i 2019 roku i potrwa co najmniej rok. Prace będą prowadzone odcinkami, liczącymi po kilkaset metrów i nie będą wiązać się z zamykaniem ruchu na trasie S8 ani ulicach Warszawy.
(dg)
.










































