Port Żerański pod zabudowę. "Jesteśmy zaskoczeni"
16 lutego 2018
Tysiące mieszkań i biur między Modlińską a terenami kolejowymi - tak może w przyszłości wyglądać dawny port. Samorząd jest pełen obaw.
Podczas gdy rząd zapowiada przywrócenie na polskich rzekach i kanałach żeglugi handlowej, warszawski ratusz przymierza się do likwidacji ostatniego portu, który mógłby pełnić taką funkcję. Teren znajdujący się między Modlińską, Kanałem Żerańskim, torami kolejowymi i trasą S8 został właśnie zakwalifikowany do projektu "Osiedla Warszawy".
- Ma on przede wszystkim stworzyć taki model współpracy z mieszkańcami i inwestorami, dzięki któremu w transparentny, bezpieczny, profesjonalny i partycypacyjny sposób powstaną koncepcje zagospodarowania wybranych obszarów - mówi wiceprezydent Michał Olszewski.
Nowy most nad Kanałem Żerańskim. Ogłoszono przetarg na projekt przeprawy
Do 26 października można składać oferty na zaprojektowanie nowego mostu nad Kanałem Żerańskim na Białołęce. Przeprawa ma powstać w ciągu ulicy Zdziarskiej, a projekt obejmie również przebudowę i budowę infrastruktury na odcinku od Ostródzkiej do Płochocińskiej.
- Poprzez tę inicjatywę chcemy budować miasto, które ma służyć jak najlepiej obecnym i przyszłym pokoleniom.
Jak zapowiada warszawski ratusz, prace nad planem zabudowy portu będą konsultowane z właścicielami terenu (część działek jest w rękach deweloperów) i "stroną społeczną". Póki co do dialogu nie zostali zaproszeni nawet... urzędnicy i zarząd Białołęki. O sprawie dowiedzieli się z mediów.
Burmistrz: Brakuje infrastruktury
Jak przypomina burmistrz Ilona Soja-Kozłowska, zgodnie z obowiązującym studium uwarunkowań przestrzennych teren ma być przeznaczony głównie pod usługi. Na jego skraju znajdują się już hipermarkety Auchan i Leroy Merlin, zaś po drugiej stronie Elektronowej trwa budowa ogromnego centrum konferencyjnego.
- Studium dopuszcza funkcję mieszkaniową (do 40% powierzchni zabudowy) jednak dotychczas przeszkodą był przede wszystkim brak połączeń komunikacyjnych dla tego obszaru i brak tzw. kontynuacji funkcji, bo po sąsiedzku nie ma osiedli mieszkaniowych - mówi burmistrz Soja-Kozłowska. - Trzeba pamiętać, że w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się duży węzeł kolejowy i należy brać pod uwagę uciążliwość dla mieszkańców, która się z tym wiąże, a przez omawiany teren przebiegają tory, którymi zapewniany jest transport do elektrociepłowni.
Kto za to zapłaci?
Elektrociepłowni, która nie tylko nigdzie się nie wynosi, ale wręcz jest planowana jej rozbudowa. W najbliższych latach na Żeraniu powstanie blok energetyczny zasilany gazem. Nie będzie to oznaczało zniknięcia pociągów z węglem, a tylko ograniczenie ich liczby. Żeby wyeliminować uciążliwości, konieczne mogłoby się okazać np. ukrycie bocznicy w tunelu. A to oznaczałoby kolejne koszty.
- Nie ma sieci dróg, szkół, przedszkoli, żłobków, przychodni, urządzonych terenów sportowo-rekreacyjnych - wylicza burmistrz Soja-Kozłowska. - Istniejące w okolicy placówki już dziś są maksymalnie obciążone i nie obsłużą dodatkowych mieszkańców. W mojej opinii dla tego terenu powinna być wykonana analiza chłonności, która pokaże, jakie koszty będzie musiał ponieść samorząd, aby uruchomić ten teren pod inwestycje mieszkaniowe.
"Konieczność dziejowa"?
Spytaliśmy warszawski ratusz o to, jak plany budowy osiedli i biurowców mają się do rozbudowy elektrociepłowni, a także o to, czy brane było pod uwagę przywrócenie portowi funkcji handlowej. Odpowiedź Beaty Wiśniewskiej z zespołu prasowego właściwie... nie jest odpowiedzią:
- W wyniku wstępnych analiz do nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania, teren portu został zaliczony do obszaru zurbanizowanego (tzw. obszaru o zwartej, w pełni wykształconej strukturze funkcjonalno-przestrzennej), w którym, zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, należy dążyć do realizacji potrzeb miasta i mieszkańców w zakresie rozwoju funkcji miejskich. Obszar portu leży w bezpośrednim sąsiedztwie istniejących oraz planowanych linii kolejowych i tramwajowych, a także infrastruktury inżynieryjnej, predestynujących ten obszar do rozwoju funkcji miejskich, innych niż terenochłonne funkcje transportowe i składowe.
Zdążyć przed wyborami?
Tempo prac nad projektem będzie imponujące. Jak zapowiada warszawski ratusz, jeszcze w tym miesiącu dowiemy się, jacy inwestorzy są zainteresowani zabudową portu. W marcu odbędą się trzydniowe warsztaty, a następnie konsultacje społeczne, podczas których głos będą mogli zabrać warszawiacy. Pod koniec kwietnia opublikowany zostanie raport, mający pomóc w uchwaleniu nowego studium uwarunkowań przestrzennych czy też planów miejscowych.
(dg)
.











































