Plaga kleszczy w parkach
1 września 2015
Uważajcie na kleszcze w Parku Bródnowskim. Jest ich mnóstwo, a władze Targówka odmawiają przeprowadzenia operacji "odkleszczania" tego terenu.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
To przecież lasy, i to bardzo gęste. Ani razu nie miałem kleszcza. Dopiero w zeszłym roku mnie dziabnął pierwszy raz. A drugi raz w Parku Bródnowskim, gdy poszedłem z wnukiem na spacer - mówi pan Janusz, który zatelefonował do redakcji z ulicy Malborskiej. Wtóruje mu inna czytelniczka, pani Beata z Gołębiej. - Poszłam pobiegać do Parku Bródnowskiego. Gdy wróciłam, miałam dwa kleszcze: jednego pod kolanem, drugiego w łydce. Na szczęście umiem je wyciągać i obyło się bez interwencji lekarza. Niestety, zostały mi dwie blizny, które bardzo powoli się zagoją. Wiem, bo mój chłopak został ukąszony przez kleszcza trzy lata temu i wciąż ma ślad - mówi pani Beata.
Problem widzą nie tylko mieszkańcy, ale także działacze. Radny Andrzej Dąbrowski złożył w tej sprawie interpelację do burmistrza. Zwrócił uwagę, że w ostatnich latach wzrosła liczba zachorowań na boreliozę i zapalenie mózgu, które są efektem ugryzienia przez kleszcza. Poprosił o zlecenie badań mających na celu zbadanie zagrożenia w parku, jednak dostał odpowiedź odmowną. Zarząd uznał bowiem, że takie badania godziłyby w zasadę celowości wydatków i gospodarowania środkami publicznymi. - Badania, które w Warszawie prowadziła Marta Supergan-Marwicz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wykazały, że na kontakt z kleszczami spacerowicze narażeni się nawet w Łazienkach Królewskich, Ogrodzie Zoologicznym oraz na każdym terenie porośniętym trawą - wyjaśnia burmistrz Sławomir Antonik. Dodaje, że nie stosuje się oprysków chemikaliami, ponieważ spowodowałyby one śmierć innych, niegroźnych owadów. Jedyny sposób to koszenie traw (drugie w tym roku koszenie parku przeprowadzono pod koniec czerwca) oraz indywidualne stosowanie preparatów przeciwko kleszczom.
Przemysław Burkiewicz
.









































