Pijany kierowca wiózł dzieci na wycieczkę
25 września 2009
To miała być rutynowa kontrola kierowcy i stanu technicznego autokaru przed wyjazdem przedszkolaków do Parku Jurajskiego. Szybko okazało się jednak, że nie wszystko jest w porządku.
Najstarszy zabytek Legionowa starszy o pół wieku niż sądzono?
Willa Kozłówka, znajdująca się obok torów kolejowych na Piaskach, to najstarszy zabytek Legionowa. 6 kwietnia w filii "Piaski" Muzeum Historycznego Legionowa odbyło się poświęcone jej spotkanie.
wiedział, że wcześnie rano będzie musiał wyjechać i ma przed sobą długą drogę, a pomimo to przyjechał "wczorajszy" po dzieci. Policjan-tów wezwała dyrekcja przedszkola w Jabłonnie, nie przeczuwając, że coś może być nie tak. Badanie alkomatem wykazało u 48-latka 0,24 promila alkoholu we krwi. Gdyby został skontrolowany kilkanaście kilometrów wcześniej, wynik byłby praw-dopodobnie znacznie wyższy i wtedy odpowiadałby za przestępstwo. W tym przy-padku za popełnione wykroczenie grozi mu kara grzywny i utrata prawa jazdy na-wet na 12 miesięcy.
- W szkołach odbywały się spotkania informacyjne, podczas których namawia-liśmy nauczycieli oraz dyrekcje szkół do powiadamiania nas o organizowanych wy-cieczkach. Dyrektorzy obawiali się trochę, że wystraszą dzieci. Muszę jednak przy-znać, że dostajemy coraz więcej wezwań do skontrolowania autokaru i kierowcy, który ma zabrać dzieci na wycieczkę. Obecnie odbywa się nawet pięć takich kon-troli dziennie - mówi Robert Szumiata z legionowskiej policji. - Byliśmy zdziwieni, że tak doświadczony kierowca okazał się tak nieodpowiedzialny i że nie spodziewał się kontroli - dodaje policjant.
Ponad 50-cioro dzieci wyjechało na wycieczkę ze sporym opóźnieniem, ale już z trzeźwym kierowcą. Tym razem policjanci być może zapobiegli tragedii, która mogła się przecież wydarzyć.
cehadeiwu, bk
.








































