Parking w Falenicy, tymczasowo może być
8 marca 2012
Trwają dyskusje na temat parkingów w Wawrze. Pomysły urzędu dzielnicy nie podobają się części mieszkańców.
- Potencjalni pasażerowie kolei, aby dostać się z parkingu usytuowanego w centrum Falenicy na perony, będą musieli albo przekroczyć dwie ruchliwe ulice, a następnie ignorując zakazy przejść po torach na perony, albo po przejściu dwóch ruchliwych ulic iść kilkaset metrów wąskim chodnikiem wzdłuż ruchliwej jezdni do położonego na drugim końcu stacji tunelu i wejść bezpiecznie na perony - twierdzi jeden z mieszkańców.
Czy znasz największy zabytek Wawra?
W powszechnej świadomości mieszkańców jedynymi zabytkami Wawra są niewielkie świdermajery. Niektórzy wymieniają jeszcze charakterystyczne, "skrzydlate" stacje kolejowe. Tymczasem największy zabytek dzielnicy znajduje się zupełnie gdzie indziej.
Problem wydaje się poważny, dlatego poprosiliśmy ratusz o ustosunkowanie się do tej opinii.
- Z nowego parkingu będą korzystać i klienci sklepu "Fala", przy którym istnieją miejsca postojowe i ludzie odwiedzający bazar, dzięki czemu nie będzie "dzikiego" i niebezpiecznego parkowania na ulicach, w tym na chodnikach.
Kontrowersyjne wydaje się samo umiejscowienie parkingu - w centrum miejscowości. Zdaniem mieszkańców przez zajęcie tego terenu Falenica straci szansę na rozsądne rozwiązania urbanistyczne. Jak wyjaśnia Andrzej Murat, jeśli w przyszłości znajdą się pieniądze na inne wykorzystanie tego obszaru, parking zostanie zlikwidowany. Póki co jednak to dobre rozwiązanie.
- Od dawna ścierały się różne poglądy, jak powinno wyglądać centrum Falenicy. Od wizji studentów architektury, które stworzono z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Falenicy, do konkursu na zagospodarowanie droga jest daleka. Parking nie musi być rozwiązaniem na lata. Za niewiele ponad 700 tys. zł to miejsce zostanie uporządkowane, a obok niego powstaje obszar rekreacyjny. Jeśli będą w przyszłości fundusze na inne zagospodarowanie centrum tego osiedla, można będzie z parkingu zrezygnować - wyjaśnia Murat. Dodaje też, że mieszkańcy musieliby wyrazić swoją opinię na temat ewentualnego zagospodarowania tego terenu.
Anna Sadowska
.




































