Paniczna ucieczka
24 listopada 2006
Podczas zatrzymania czterech osób posiadających narkotyki, mundurowi z Białołęki oddali strzał ostrzegawczy, gdy jeden z mężczyzn zaczął uciekać. Uciekinier zapomniał, że drugi z policjantów trzyma w ręku jego dowód osobisty.
Wciąż mnóstwo eternitu na dachach. Białołęka w czołówce
W Warszawie nadal jest niemal 5 ha powierzchni dachów pokrytych azbestem. Miasto od kilku lat wspiera mieszkańców w pozbywaniu się tego szkodliwego materiału z budynków. Jak duży problem mamy na Białołęce?
Trzej mężczyźni i kobieta skierowali się na pobliskie boisko. Policjanci podejrzewali, że młodzi ludzie mogą być pod wpływem alkoholu - głośno się zachowywali, a jeden z nich trzymał w ręku piwo. Podeszli do nich na ul. Liczydło i poprosili o dokumenty. Po chwili zaczęła się kontrola osobista. 29-letni Maciej S. wyjął na wyraźne żądanie policjantów wszystko z kieszeni. Po prze-szukaniu okazało się, że pozostawił w kurtce zwitek papieru. Było to 100 zł.
Maciej S. stał się bardzo nerwowy i chciał wyrwać banknot z dłoni policjanta. W tym momencie zwitek rozwinął się i wypadły z niego dwie torebki z amfetaminą. Kontrolowany mężczyzna odepchnął policjanta i rzucił się do ucieczki. Jeden z funkcjonariuszy zaczął go ścigać. Maciej S. nie reagował na wezwania do zatrzymania i biegł w stronę gęstych krzaków. Wtedy policjant strzelił ostrzegawczo w górę. Maciej S. nie zatrzymał się jednak i uciekł. W panice zapomniał, że w ręku drugiego policjanta pozostał jego dowód osobisty. Pozostali zatrzymani: 15-letnia Agnieszka P., 23-letni Daniel S. i 16-letni Daniel D. zostali przewiezieni do ko-misariatu.
Godzinę później policjanci zatrzymali mężczyznę, który wcześniej uciekł, w jego własnym mieszkaniu.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji




































