Oszukiwała znajomych, wyłudzała kredyty
30 marca 2007
Urszula G., 49-letnia mieszkanka Bielan wyłudziła kilka kredytów bankowych na kwotę nawet 150 tys. zł. Namawiała osoby w trudnej sytuacji materialnej, żeby zawierały umowy kredytowe na swoje nazwisko.
Z duszą na ramieniu do Renesansowej
Mieszkańcy bloków przy ul. Renesansowej wydeptali sobie wygodny skrót prowadzący z ul. Bajana do ich domów. Przejście jest bardzo atrakcyjne - nie tylko dla tubylców, ale także dla wszelkiej maści złodziejaszków i drobnych bandytów. - Po zmroku chodzę tędy z duszą na ramieniu i modlę się o oświetlenie - mówi "Echu" pani Barbara.
Policjanci ustalili, że nie był to jedyny kredyt zaciągnięty w ostatnim czasie przez Jerzego T. na podstawie tego zaświadczenia. Mężczyzna uzyskał w różnych oddziałach banków BPH, PKO BP i PKO SA kilka kredytów na łączną sumę 33 tys. złotych. Policja odkryła jednak, że jest on tylko figurantem, a za całą sprawą stoi Urszula G. Kobieta zwracała się do znajomych z prośbą, by na swoje nazwisko za-ciągali dla niej kredyty gotówkowe. Wręczała im sfałszowane zaświadczenie, z któ-rego wynikało, że zatrudnia ich w prowadzonej przez siebie firmie. Tłumaczyła się przy tym trudną sytuacją materialną i zapewniała, że sama będzie spłacać wszyst-kie raty. Zwykle kończyło się jednak tylko na obietnicach. Teraz policjanci dociera-ją do innych osób, które zaciągnęły kredyty na prośbę Urszuli G. i przekazały jej pieniądze. Szacują, że działając w taki sposób kobieta mogła wyłudzić nawet 150 tys. zł. Grozi jej co najmniej osiem lat więzienia.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji









































