Nożem w wujka, bo ten siusiał do zlewu
1 czerwca 2012
- Gdzie nie ma ojca, tam, mówi Pismo, wuja słuchać będziesz! - mówił imć Zagłoba do Rocha Kowalskiego. Robert G. z Woli widać jednak Potopu nie czytał, bo na swojego wujka rzucił się z nożem. Widać wujo musiał mocno zawinić, przecież tak za nic się na rodzinę człowiek nie rzuca...
Autobusy przegrywają z korkami. Buspasa na Prymasa nie będzie
Korki na jednej z najruchliwszych tras w Warszawie są tak duże, że Zarząd Transportu Miejskiego chce wycofać z niej jedną z linii autobusowych. Dla pozostałych nie ma nadziei.
Dwie godziny później Robert G. został zatrzymany. Po dokładnym przesłuchaniu ustalono, że mężczyzna zaatakował nożem śpiącego w łóżku wujka. W chwili zatrzymania badanie alkotestem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu. Na razie Robert G. ma zakaz zbliżania się do wujaszka i jest objęty dozorem, ale najciekawsze jest to, czym szanowny wuj się tak naraził bratankowi. Osoby wrażliwe uprasza się o ominięcie kolejnego akapitu.
Otóż wujo po powrocie do domu musiał pilnie skorzystać z toalety. Jako że ta była zajęta, a potrzeba piliła coraz bardziej, opróżnił nabrzmiały pęcherz do umywalki w kuchni, po czym położył się spać. Robert G., wzburzony tak wysoce posuniętym brakiem kultury osobistej i zaniedbaniem podstawowych zasad higieny, postanowił nauczyć wujka dobrych manier. Nie wiadomo, czy naczynia zostały wcześniej ze zlewu wyjęte.
TW Fulik
na podstawie informacji policji














































