Nocą na Zaciszu. "Siedział na schodach, trzęsły mu się dłonie"
19 maja 2020
Gdy strażnicy miejscy patrolowali ulicę Kościerską zauważyli siedzącego pod sklepem, bardzo zdenerwowanego mężczyznę. Stwierdzili, że potrzebuje pomocy.
Kwadrans po godzinie 20, jadąc ulicą Kościerską, na tyłach jednego z dużych sieciowych sklepów strażnicy zauważyli siedzącego na schodach przy wejściu na zaplecze mężczyznę, który trzymał coś w rękach. Na widok radiowozu obserwowany wystraszył się i próbował schować jakiś przedmiot. Podjęto interwencję.
Są liczne uwagi do linii 156 i 740
- Nie chcieliśmy, no to mamy - żalą się mieszkańcy. Zmiany w komunikacji miejskiej nie wzbudziły entuzjazmu, bo i wzbudzić nie mogły. - Z czego tu się cieszyć, jak autobus rano kursuje raz na godzinę? - słusznie wskazują pasażerowie.
Mężczyzna był bardzo zdenerwowany, trzęsły mu się dłonie. Obok niego leżała strzykawka. Poproszony o pokazanie, co próbował schować, pokazał zawiniątko w aluminiowej folii. Znajdowała się w nim biała, krystaliczna substancja. Ujęty wyjaśnił, że jest to mefedron. Strażnicy zabezpieczyli pakunek wraz z zawartością i wezwali patrol policji. 36-letniego mężczyznę przewieziono do komisariatu policji na Targówku.
(DB)
.








































