Nocą na Zaciszu. "Siedział na schodach, trzęsły mu się dłonie"
19 maja 2020
Gdy strażnicy miejscy patrolowali ulicę Kościerską zauważyli siedzącego pod sklepem, bardzo zdenerwowanego mężczyznę. Stwierdzili, że potrzebuje pomocy.
Kwadrans po godzinie 20, jadąc ulicą Kościerską, na tyłach jednego z dużych sieciowych sklepów strażnicy zauważyli siedzącego na schodach przy wejściu na zaplecze mężczyznę, który trzymał coś w rękach. Na widok radiowozu obserwowany wystraszył się i próbował schować jakiś przedmiot. Podjęto interwencję.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Mężczyzna był bardzo zdenerwowany, trzęsły mu się dłonie. Obok niego leżała strzykawka. Poproszony o pokazanie, co próbował schować, pokazał zawiniątko w aluminiowej folii. Znajdowała się w nim biała, krystaliczna substancja. Ujęty wyjaśnił, że jest to mefedron. Strażnicy zabezpieczyli pakunek wraz z zawartością i wezwali patrol policji. 36-letniego mężczyznę przewieziono do komisariatu policji na Targówku.
(DB)
.








































