Niepozorne, ale zabytkowe. Pięciochatki do kontroli
21 stycznia 2020
Mieszkańcy zabudowań z lat 20. ubiegłego wieku narzekają na jakość wykonanego po pożarze remontu. Interweniuje burmistrz.
W 2018 roku stojące w pobliżu Dworca Zachodniego Pięciochatki zostały objęte ochroną konserwatorską jako cenny przykład zespołu budynków mieszkalnych z okresu II Rzeczypospolitej. Mieszkańcy należących do Polskich Kolei Państwowych domów apelują o pilny remont.
Dach przecieka
- W imieniu mieszkańców zwróciłem się do mazowieckiego konserwatora zabytków z prośbą o przeprowadzenie kontroli stanu dachów oraz podjęcie działań, które zapobiegną degradacji wolskich Pięciochatek, domów mieszkalnych wzniesionych prawie sto lat temu dla rodzin kolejarzy na warszawskiej Woli - mówi burmistrz Krzysztof Strzałkowski.
Grawer z Woli robił dla Burta Reynoldsa
- Pracuję w tej pracowni od 1978 roku - zaczyna opowieść Krzysztof Wyrzykowski, mistrz grawerski. - Ale zakład jest jeszcze starszy. Założył go mój ojciec razem z kolegą w 1968 roku. Czyli ojciec przyszedł za Gomułki, ja za Gierka...
- Jak wynika z relacji mieszkańców, chodzi przede wszystkim o pokrycia dachów, które nie są szczelne i wymagają pilnej interwencji.
W październiku 2016 roku jeden z budynków został poważnie uszkodzony podczas pożaru. Dom zyskał wówczas nowy dach, niedopasowany kolorystycznie do sąsiedztwa.
Niepozorne zabytki
Pięciochatki powstały w latach 1923-1924 według projektu Aleksandra Ranieckiego, na zlecenie Zawodowego Związku Kolejarzy. Pięć domów przy Prądzyńskiego 23-23d powstało jako niewielkie osiedle pracownicze w modnym wówczas stylu dworkowym.
- Domy rozplanowano i wykończono w sposób spójny i jednorodny - czytamy na stronie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - Symetryczne, osiowe usytuowanie domów wokół zielonego skweru, proporcje masywnych dachów i niskich rozłożystych brył, szlachetna dekoracja, kameralność założenia, nawiązują do polskich barokowych zespołów dworskich i pałacowych.
(dg)
.












































