Nie upolityczniać samorządu
7 kwietnia 2006
Na przykładzie Warszawy i innych wielkich miast przekonujemy się od lat, jaką szkodę wyrządza polityka samorządowi lokalnemu. Mniejsze miasta i gminy jak dotąd opierają się całkowitemu upolitycznieniu wybierając w znacznie większej liczbie kandydatów komitetów lokalnych i niezależnych.
JOW - krok w dobrym kierunku?
Jednomandatowe okręgi wyborcze w gminach stały się faktem. Co to oznacza dla Legionowa?
Polska scena polityczna bardzo wyraźnie się dzieli. Wyborom towarzyszą agresywne kampanie partii. Połączenie wyborów parlamentarnych z samorządowymi, a nawet przeprowadzanie ich w krótkim czasie jedne po drugich może doprowadzić do totalnego upolitycznienia samorządów. Wybory lokalne nie przebiją się w kampanii wyborczej. Pierwsze skrzypce grać będzie kampania parlamentarna. Tu wyborcy zaangażują wszystkie swoje emocje, a potem zagłosują na wybraną partię. Także na karcie samorządowej.
Połączenie wyborów jest także szkodliwe dla państwa - uważa Maciej Białecki, radny województwa mazowieckiego (PO). - Cykle wyborcze nie powinny na siebie nachodzić, bo grozi to raptowną wymianą kadr na wszystkich szczeblach. To złe rozwiązanie dla stabilności państwa. Jeżeli powróci temat przedterminowych wyborów, to samorządowe powinny odbyć się w normalnym terminie na jesieni, a parlamentarne najwcześniej wiosną przyszłego roku. PiS nic konstruktywnego w kraju nie zrobi, ale też nie przypuszczam, żeby doprowadził Polskę do katastrofy.
oko
.





































