REKLAMA

cmp moje zdrowie 1cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0
Puls Warszawy

różne

 

Nie idę na referendum. Nie ma powodu

  10 października 2013

alt='Nie idę na referendum. Nie ma powodu'
źródło: Andrzej Karpowicz/WarsawTour.pl

Nikogo do niczego nie nawołuję i nie zachęcam, ale jako polityk, senator warszawsko-praski czuję się w obowiązku przedstawić swój pogląd na referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

REKLAMA

norblin lipiec 02 2norblin lipiec 02 0

Oczywiście, Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest idealnym prezydentem (czy w ogóle jest ktoś taki?). Można mieć do niej pretensje o różne rzeczy. Ja też mam. Nie będzie monumentalnego pomnika w Warszawie Nie będzie monumentalnego pomnika w Warszawie Śródmiejski plac Na Rozdrożu jest ważnym miejscem o znaczeniu historycznym i kulturalnym, z fontanną i różnymi pomnikami. Jeszcze do niedawna wydawało się, że na placu tym pojawi się jeszcze jeden ważny dla historii Warszawy monument. Np. o to, że do dziś ratusz nie uregulował spraw związanych z działalnością klubu GKP Targówek. Z powodu braku dobrej woli ze strony odpowiedzialnych urzędników ratusza, ten zasłużony klub sportowy nie otrzymał dotacji i zmuszony był zawiesić w tym roku pracę z dziećmi.

Prawdą jest także, że wielu mieszkańców stolicy ma poczucie, że coś im zostało odebrane. Np. kilkakrotnie niższą dotację otrzymali z urzędu miasta organizatorzy odbywającego się co roku na dziedzińcu Zamku Królewskiego festiwalu "Ogrody Muzyczne", co znacznie obniżyło poziom tej unikalnej i znakomitej imprezy. Były także inne potknięcia, a z drugiej strony były także liczne sukcesy: rozmach inwestycyjny, znaczny wzrost liczby wybudowanych mieszkań komunalnych, dobra komunikacja miejska, rowery miejskie, weekendowe remonty ulic. Wszystko to powinno być sprawiedliwie wyważone i ocenione po upływie kadencji, za rok. Wtedy znani także będą inni kandydaci i warszawiacy będą mieli tzw. "materiał porównawczy". "Rzeczpospolita" zamieściła niedawno wywiad ze szwajcarskim politologiem, prof. Wolfem Linderem, który poinformował, że w Szwajcarii, ojczyźnie referendów, w ogóle nie ma takiej instytucji jak odwołanie polityka! "Bądźmy poważni" - mówi prof. Linder - "przecież zagłosowaliśmy na danego polityka, żeby przez cztery lata mógł realizować swój program. Rozliczymy go przy wyborach." Pozostając w domu, daję jasny sygnał autorom wniosku referendalnego: bez względu na to, co myślę o Hannie Gronkiewicz-Waltz, nie widzę powodu, aby oceny jej działalności dokonywać po trzech, a nie po czterech latach, czyli po kadencji.

No dobrze - powie ktoś - w takim razie po co ustawa dopuszcza odwołanie prezydenta miasta przed upływem kadencji? Odpowiem pytaniem: a co zrobić z prezydentem czy burmistrzem, który nie stosuje się do ustaw, lekceważy uchwały rady gminy, prowadzi samochód po pijanemu, popełnił przestępstwo, molestuje podwładnych? Gdyby nie instytucja referendum, taki włodarz miasta mógłby nadal pełnić swoją funkcję, ku zgorszeniu mieszkańców, podrywając zaufanie obywateli do państwa i do prawa. W Szwajcarii takie prawo nie jest potrzebne, bo tam burmistrz, który się skompromituje, podaje się do dymisji, a w Polsce zaśpiewa "Polacy, nic się nie stało" i dzielnie trwa na stanowisku.

Czy w Warszawie mamy do czynienia z którymś z tych - albo podobnym - przypadkiem skandalicznego postępowania prezydenta? Oczywiście nie! Dlatego to konkretne referendum, choć prawnie dopuszczalne, jest pozbawione sensownego uzasadnienia. O ważności referendum przesądza frekwencja. To jedyny przypadek głosowania, w którym obowiązuje taki wymóg. Zatem są trzy opcje: iść na referendum i głosować za odwołaniem prezydent, iść i głosować przeciw, nie iść. Ja wybieram tę trzecią możliwość, bo uważam, że to referendum jest niepotrzebne i gdybym wziął w nim udział, legitymizowałbym całą tę akcję. Pozostając w domu, daję jasny sygnał autorom wniosku referendalnego: bez względu na to, co myślę o Hannie Gronkiewicz-Waltz, nie widzę powodu, aby oceny jej działalności dokonywać po trzech, a nie po czterech latach, czyli po kadencji.

Dodatkowym argumentem jest to, że początkowo niepolityczna akcja referendalna szybko przekształciła się w polityczną bijatykę, w której nie chodzi już o Warszawę, ale o to, czyje będzie na wierzchu. Zza zatroskanej twarzy Piotra Guziała wyłonili się politycy Ruchu Palikota i przede wszystkim PiS-u. Pojawił się skandaliczny plakat z godziną W, tak jakby jakiś okupant rządził stolicą. W ten sposób referendum zamienia się w polityczną farsę, co tym bardziej skłania do pozostania w domu.

Marek Borowski
senator z Pragi i Targówka, były marszałek Sejmu (2001-2004), wicepremier (1993-1994) i poseł (1991-2011)

.
Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

bck zajecia zapisy 2bck zajecia zapisy 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

pan materac 08-2026 3pan materac 08-2026 0
Kup bilet

REKLAMA

bck open stage 2026a 1bck open stage 2026a 2bck open stage 2026a 0

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

REKLAMA

bck spolecznosciowy 2bck spolecznosciowy 0

REKLAMA

atal zakatek harmonia 3atal zakatek harmonia 0

REKLAMA

bck Dwa-Bieguny-Polskiego-Big-Beatu 1bck Dwa-Bieguny-Polskiego-Big-Beatu 2bck Dwa-Bieguny-Polskiego-Big-Beatu 0

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida ostatnie miejsca 3olowkowa kraina swiatowida ostatnie miejsca 0

REKLAMA

bck kiermasz 1bck kiermasz 2bck kiermasz 0

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA