Najlepszy pączek od Zagoździńskiego?
4 lutego 2016
Na Woli ponoć są najlepsze pączki w Warszawie. Zajadał się nimi Piłsudski, a teraz, szczególnie w Tłusty Czwartek, po odstaniu swego w długiej kolejce, może ich spróbować każdy.
Fabryka Norblina z dwiema prestiżowymi nagrodami za rewitalizację historycznej przestrzeni
Fabryka Norblina została uhonorowana dwiema z trzech nagród przyznanych podczas gali RealTimes Mid-Summer Night 2026. Jury doceniło rewitalizację historycznej przestrzeni i nadanie jej nowego, wielofunkcyjnego charakteru.
Jednak w 1973 został wyeksmitowany do lokalu przy Górczewskiej, gdzie metraż nie pozwalał na dawny rozmach. Postawiono więc na pączki, które znane są do dzisiaj, a pracownię prowadzi czwarte już pokolenie - po córce i wnuku W. Zagoździńskiego o dobre imię firmy dba prawnuczka, Sylwia Adamuszewska.
Co takiego jest w tych pączkach, że kolejki chętnych na nie ustawiają się w nocy, grubo przed otwarciem cukierni? Czy warto próbować - nie tylko w ostatni czwartek karnawału? Czekamy na Wasze opinie. I, jeśli chcecie - zdjęcia z "pączkami z Górczewskiej"!
(red)
.











































