Na pętli z włączonym silnikiem. "Jak zgaszę, to już nie zapalę"
16 listopada 2015
Dlaczego niektóre autobusy, stojące na pętli na Tarchominie, mają włączony silnik?
PKP wymieni windy w Płudach. Choszczówka wciąż pomijana
Problemy z windami na przystankach kolejowych w Płudach i Choszczówce ciągną się od lat. Urządzenia psują się regularnie, często na wiele tygodni, a bywało, że i na wiele miesięcy. W końcu jednak pojawiła się długo wyczekiwana informacja: windy w Płudach zostaną wymienione. Co z Choszczówką? Tu nadal trwa impas.
Jedną obsługują zazwyczaj autobusy brudne, drugą - autobusy przeważnie czyste. Mieszkający w pobliżu czytelnik zauważył, że niektóre pojazdy stoją na pętli z włączonym silnikiem, zanieczyszczając powietrze spalinami.
- Spytałem kierowcę, dlaczego on ma włączony silnik, a autobus przed nim stoi wyłączony - relacjonuje czytelnik. - Powiedział, że tamten jest od innego przewoźnika i ma lepszy wóz, a on, jak zgasi silnik, to już nie zapali...
- Kierowcy nie powinni oczekiwać na odjazd z pętli z włączonym silnikiem - przyznaje Magdalena Potocka, rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego. - Zabrania tego przede wszystkim kodeks drogowy. Dodatkowo w umowach pomiędzy ZTM a przewoźnikami znajduje się zapis o wykroczeniu służbowym za postój z włączonym silnikiem. Za wykroczenia naliczamy kary.
Kierowcom i przewoźnikom przypominamy: za nadmierną emisję spalin należy się mandat w wysokości do 300 zł.
Dominik Gadomski
.









































