Na pętli z włączonym silnikiem. "Jak zgaszę, to już nie zapalę"
16 listopada 2015
Dlaczego niektóre autobusy, stojące na pętli na Tarchominie, mają włączony silnik?
Bohater Białołęki molestował dziewczynki?
Po tym, jak fragmentowi Podróżniczej nadano nazwę Braci Zawadzkich, do naszej redakcji zgłosiły się osoby, które oskarżają jednego z patronów ulicy o pedofilię. - Miałam 12 lat, gdy podstarzały Wojciech Zawadzki pocałował mnie w usta. Wsadzał mi także ręce pod spódniczkę - wspomina ze zgrozą Anna Koczwarska z Wiśniewa. Jedną obsługują zazwyczaj autobusy brudne, drugą - autobusy przeważnie czyste. Mieszkający w pobliżu czytelnik zauważył, że niektóre pojazdy stoją na pętli z włączonym silnikiem, zanieczyszczając powietrze spalinami.
- Spytałem kierowcę, dlaczego on ma włączony silnik, a autobus przed nim stoi wyłączony - relacjonuje czytelnik. - Powiedział, że tamten jest od innego przewoźnika i ma lepszy wóz, a on, jak zgasi silnik, to już nie zapali...
- Kierowcy nie powinni oczekiwać na odjazd z pętli z włączonym silnikiem - przyznaje Magdalena Potocka, rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego. - Zabrania tego przede wszystkim kodeks drogowy. Dodatkowo w umowach pomiędzy ZTM a przewoźnikami znajduje się zapis o wykroczeniu służbowym za postój z włączonym silnikiem. Za wykroczenia naliczamy kary.
Kierowcom i przewoźnikom przypominamy: za nadmierną emisję spalin należy się mandat w wysokości do 300 zł.
Dominik Gadomski
.








































