Na pętli z włączonym silnikiem. "Jak zgaszę, to już nie zapalę"
16 listopada 2015
Dlaczego niektóre autobusy, stojące na pętli na Tarchominie, mają włączony silnik?
"Mała Modlińska" od lat czeka na remont. Mieszkańcy mają dość
"Liczne dziury, brak pobocza, chodnika i olbrzymie kałuże - to codzienność mieszkańców dojeżdżających do swoich posesji przy ul. Modlińskiej" - to nie nowy tekst, a "kopiuj-wklej" artykułu sprzed sześciu laty. Nic się nie zmieniło na drodze serwisowej pomiędzy Mehoffera a Prząśniczek (w stronę Legionowa). Ale jest nadzieja...
Jedną obsługują zazwyczaj autobusy brudne, drugą - autobusy przeważnie czyste. Mieszkający w pobliżu czytelnik zauważył, że niektóre pojazdy stoją na pętli z włączonym silnikiem, zanieczyszczając powietrze spalinami.
- Spytałem kierowcę, dlaczego on ma włączony silnik, a autobus przed nim stoi wyłączony - relacjonuje czytelnik. - Powiedział, że tamten jest od innego przewoźnika i ma lepszy wóz, a on, jak zgasi silnik, to już nie zapali...
- Kierowcy nie powinni oczekiwać na odjazd z pętli z włączonym silnikiem - przyznaje Magdalena Potocka, rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego. - Zabrania tego przede wszystkim kodeks drogowy. Dodatkowo w umowach pomiędzy ZTM a przewoźnikami znajduje się zapis o wykroczeniu służbowym za postój z włączonym silnikiem. Za wykroczenia naliczamy kary.
Kierowcom i przewoźnikom przypominamy: za nadmierną emisję spalin należy się mandat w wysokości do 300 zł.
Dominik Gadomski
.










































