Rozbili magazyn części z kradzionych samochodów. Jeden z podejrzanych trafił do aresztu
16 lipca 2026
Mokotowscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o paserstwo części pochodzących z kradzionych samochodów. Funkcjonariusze zabezpieczyli kilkaset elementów pojazdów, a jeden z podejrzanych został tymczasowo aresztowany.
Sprawa rozpoczęła się w lutym, gdy do Komendy Rejonowej Policji Warszawa II wpłynęło zgłoszenie o kradzieży samochodu marki Maserati o wartości blisko 267 tys. zł. W toku śledztwa policjanci ustalili, gdzie trafiły części pochodzące z rozebranego pojazdu, oraz wytypowali osoby mogące mieć związek z przestępczym procederem.
Podpisano umowę na projekt nowego kompleksu dla łyżwiarzy
Na Stegnach powstanie nowoczesny kompleks dla łyżwiarzy. Po konkursie architektonicznym, ratusz Warszawy zrobił kolejny ważny krok na drodze do realizacji tej inwestycji.
Zebrane informacje doprowadziły do skoordynowanej akcji na terenie województw mazowieckiego i wielkopolskiego.
Setki części samochodowych i podrobione tablice
W miejscowości Chrzanowo funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 47 i 51 lat, którzy poruszali się samochodem dostawczym. W pojeździe zabezpieczono znaczną ilość części samochodowych, m.in. moduły elektroniczne, liczniki, wyświetlacze, elementy układów hamulcowych, głośniki, sprężarki, baterie trakcyjne oraz inne podzespoły pochodzące z różnych marek pojazdów.
Policjanci zabezpieczyli również telefony komórkowe, laptop, gotówkę oraz dokumentację mogącą stanowić materiał dowodowy. Podczas przeszukań innych miejsc ujawniono kolejne części samochodowe, elementy pochodzące z pojazdu marki Jeep oraz podrobione tablice rejestracyjne.
Zarzuty i decyzje sądu
Śledczy ustalili, że część zabezpieczonych modułów elektronicznych posiadała numery VIN przypisane do samochodów skradzionych w Polsce, Niemczech i Belgii. Wśród zidentyfikowanych pojazdów znalazły się m.in. Maserati, Jeep i Dodge.
47-letni mieszkaniec Płocka usłyszał pięć zarzutów paserstwa części pochodzących z przestępstw popełnionych w Polsce i Niemczech. Sąd, na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, zastosował wobec niego trzymiesięczny tymczasowy areszt.
51-letni mieszkaniec powiatu płockiego również usłyszał zarzuty paserstwa. W jego przypadku sąd nie zgodził się na areszt, stosując dozór Policji.
Za zarzucane przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Według śledczych obaj mężczyźni działali w warunkach recydywy, co może skutkować surowszym wymiarem kary. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.
Red
.






































